| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Alfa

Dołączył: 01 Kwi 2010 Posty: 76
|
Wysłany: Pon Kwi 19, 2010 15:36 Temat postu: książki odmieniające nasze życie, zapadające na długo w nas. |
|
|
Książki jako takie towarzyszą mi od dzieciństwa. Dostawałam je pod choinkę i na urodziny, w tych dobrych czasach, czyli przed nastaniem ery kopert...Te pierwsze o Indianach i o zwierzętach, kształtowały moją wrażliwość. Te późniejsze były źródłem wiedzy na różne tematy. Były moim oknem na świat, ucieczką od tego co przyziemne, niektóre dawały też ostro do myślenia. Książki, które najbardziej się na mnie odcisnęły to : "Przemoc seksualną" Lwa Starowicza. "Toksyczni rodzice" Susan Forward - pozycja którą czytałam rok, po stronie, pół, czasem parę linijek, Podręcznik dla rolników ekologicznych wydany przez Stowarzyszenie Ekoland, w którym przeczytałam o hodowli przemysłowej, o krowach stojących na spuchniętych nogach, o zwierzętach tuczonych na rzeź, uwięzionych w klatkach, bez dostępu do świeżego powietrza. "Wszystko o wegetarianiźmie" Marii Grodeckiej, którą czytałam po tym jak, moja półroczna wtedy córka, zwymiotowała mięso przy pierwszym podejściu i nie dała się namówić na powtórkę, w związku z czym postanowiliśmy ją nie zmuszać do jego jedzenia. "Pod skórą " M. Fabera po której parę miesięcy, omalże obsesyjnie myślałam o tym, co jest pod tytułową skórą... Zaliczy się do nich z pewnością "Farba znaczy krew" Zenona Kruczyńskiego, traktująca o tym czym są polowania na zwierzęta. Tych książek jest oczywiście więcej, wymieniłam te dla mnie najistotniejsze... Nie przeczytałam wciąż "Biegnącej z wilkami", o co dąsa się mój luby . Prezent od niego...
Kiedyś w audycji radiowej, ktoś powiedział, że nie ma ulubionej książki, bo życie prowadzi go od jednej książki do kolejnej. Lepiej bym tego nie ujęła... Mnie życie prowadzi od jednej książki do drugiej, ale niektóre zostają głęboko we mnie i na długo. Macie podobnie? _________________ Wierzę tylko w miłość, choć nie ma w niej logiki... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 3:12 Temat postu: |
|
|
To zupełnie jak w moi przypadku. Moją pierwsza samodzielnie przeczytaną książką był Robinson Cruzoe. Rozbudził u mnie (niestety niespełnione) marzenie o podróżach do odległych krajów. Książek przeczytałem wiele. W różnym wieku pasjonowały mnie różne gatunki. 'Cichy Don', 'Trzy siostry', 'Przeminęło z wiatrem', 'Pięć lat kacetu', sensacja (po r.90), ale przede wszystkim Starożytność. Dzięki Zecharii Sitchinowi odkryłem w sobie pasję do dawnej Mezopotamii i jej niezwykłej mitologii. Dzieje Ludzkości stały się moją pasją już wcześniej w połowie lat 80tych, za sprawą niewielkiej książeczki radzieckiego autora, który niezwykle barwnie opisał świat prehistorycznych mieszkańców Syberii. Wcale nie prymitywnych, ale genialnych artystów, którzy pozostawili po sobie liczne ślady bytności między Bajkałem i Amurem. Trudno uwierzyć, ale 20, 30, a nawet 40 tys. lat temu w odległej syberyjskiej tajdze wśród kamiennych grot kwitło niezwykle bujne życie niezwykle utalentowanych i wrażliwych na piękno sztuki (i astronomiczną precyzję !) paleomieszkańców tego regionu ... Pozdrawiam.. )) _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Alfa

Dołączył: 01 Kwi 2010 Posty: 76
|
Wysłany: Sob Paź 23, 2010 11:08 Temat postu: |
|
|
"Cichy Don" czytałam w podstawówce, podobnie jak przygody pewnego rozbitka . Obie odcisnęły się na mnie... _________________ Wierzę tylko w miłość, choć nie ma w niej logiki... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Wto Paź 26, 2010 12:25 Temat postu: |
|
|
---------- 11:17 23.10.2010 ----------
"Cichy Don czytałem", po ... 20tce. Zrobił na mnie ogromne wrażenie. A to co mnie zdumiewało to fakt, że taką książkę napisano i wydano właśnie w ... ZSRR, w epoce głębokiego komunizmu. Z jednej strony tajna policja, cenzura, a z drugiej taka książka ! ... podobnie jak "Doktor Żywago" (książka) ... to dla mnie takie literackie 'Lecą żurawie' ... Arcydzieła ...!
---------- 12:25 26.10.2010 ----------
Naszła mnie nieco dziwna refleksja, raczej ... pesymistyczna. Na 1.000 ludzi, którzy po przeczytaniu książki są pod jej (głębokim) wrażeniem, tylko 10 próbuje wprowadzić jakieś zmiany we własnym życiu i zaledwie 1 się to naprawdę udaje ... _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marx


Dołączył: 12 Kwi 2010 Posty: 333
|
Wysłany: Wto Paź 26, 2010 13:07 Temat postu: |
|
|
| nannar02 napisał: |
Naszła mnie nieco dziwna refleksja, raczej ... pesymistyczna. Na 1.000 ludzi, którzy po przeczytaniu książki są pod jej (głębokim) wrażeniem, tylko 10 próbuje wprowadzić jakieś zmiany we własnym życiu i zaledwie 1 się to naprawdę udaje ... |
No ja przeczytałem kamasutrę i próbuję ją realizować ale żona jakoś stoi w opozycji do moich starań. Nie chce się np zwracać do mnie "mój Panie".  _________________ A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Wto Paź 26, 2010 13:09 Temat postu: |
|
|
Marx, czy Ty kiedyś spoważniejesz ...? ))
Aczkolwiek, niewielki dodatek Kamasutry do NT, nie byłby chyba błędem, w końcu byłoby ostatecznie wyjaśnione co to znaczy "po bożemu" )) _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Nie Lis 14, 2010 16:53 Temat postu: |
|
|
Może i nie wiele z wspaniałych idei książkowych przenosimy na własne życie, ale zawsze warto być bogatszym o tę świadomość, że można lepiej... _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Nie Lis 14, 2010 16:58 Temat postu: |
|
|
"można lepiej...", pewnie że można , ale to próba ucieczki boczną furtką via pusta teoria bez pokrycia w faktach .... _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Nie Lis 14, 2010 17:02 Temat postu: |
|
|
ale i tak zawsze dobrze być bogatszym o tą wiedzę, _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Nie Lis 14, 2010 17:11 Temat postu: |
|
|
wiedza nie wykorzystana w praktyce, to wiedza zmarnowana. _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Nie Lis 14, 2010 18:52 Temat postu: |
|
|
zmarnowana?... ale zawsze to poszerzenie horyzontów...? _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bunia91


Dołączył: 04 Wrz 2010 Posty: 862
|
Wysłany: Pon Lis 15, 2010 19:13 Temat postu: |
|
|
Ja z beczki ala do tematu
Jedną z książek, która najbardziej zapadła mi w pamięc i serce był "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Często wracam do fragmentów bądź całej książki. Jest mi bliska, bo po prostu przedstawia nie tyle okrucieństwo rosyjskich łagrów, a to do czego zdolny jest człowiek-oprawca i człowiek-ofiara... _________________ "Ludzie giną na wszelaki sposób, wedle wszystkich kluczów, pod każdym pretekstem..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Pon Lis 15, 2010 19:52 Temat postu: |
|
|
Książką, która motywuje do odmiany swojego życia, do przemiany jest Anioł Radości. Czytałem ją dawno, jednak ostatnio powróciłem do niej pamięcią. Byłem dojrzewającym chłopaczkiem, które niewiele wiedział o zakochaniu i zrobiła na mnie. Mówi o prawdziwej miłości, nie o hormonach, nie o fascynacji, ale o miłości... _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiktoria92

Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 467
|
Wysłany: Pon Lis 15, 2010 20:35 Temat postu: |
|
|
| Mi zapadla w pamiec 'Trzepot skrzydel' i 'Samotność w sieci' mysle ze to sa moje nr 1 ze wszytskim przeczytanyc ksiazek do tej pory. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Pon Lis 15, 2010 20:45 Temat postu: |
|
|
| Bunia91 napisał: | Ja z beczki ala do tematu
Jedną z książek, która najbardziej zapadła mi w pamięc i serce był "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Często wracam do fragmentów bądź całej książki. Jest mi bliska, bo po prostu przedstawia nie tyle okrucieństwo rosyjskich łagrów, a to do czego zdolny jest człowiek-oprawca i człowiek-ofiara...
Mój dziadek zginął podczas pieszego marszu do takiego łagru (03.12.1945.). Ale przy okazji warto pamiętać: to zachód zdradził nas/sprzedał Kremlowi. Najpierw zdradzając Czechosłowację w Monachium (1938), później nie wypełniając zobowiązań sojuszniczych wobec napadniętej Polski, następnie w Jałcie i dobijając w Poczdamie. Ci obłudnicy najpierw nas zdradzili a później udawali naszych "przyjaciół" ... Kto prze 50 lat milczał o Enigmie i Katyniu...? gdyby nie postawa Zachodu, Rosja nie mogła by tak długo zmyślać w kwestii zbrodni katyńskiej. |
_________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|