| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ookami

Dołączył: 16 Lip 2010 Posty: 30 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 19:10 Temat postu: Smutna fantastyka |
|
|
Każda książka coś ze sobą niesie. Każdy z nas czegoś w takiej książce szuka. Czasem po prostu dobrej rozrywki, czasem chcemy oderwać się od rzeczywistości. Czasem chcemy się pośmiać, a czasem wzruszyć.
No i właśnie, tu pojawia się moje pytanie: jakie znacie książki smutne, przejmujące, wzruszające? Nie koniecznie chodzi o to, że na przykład umiera główny bohater, ale też może podczas czytania zasmucił was świat przedstawiony - np. jego brutalność? _________________ "Pokora nie polega na myśleniu o sobie gorzej, lecz na myśleniu o sobie rzadziej." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marx


Dołączył: 12 Kwi 2010 Posty: 332
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 20:49 Temat postu: |
|
|
No to jeśli by juz tak to rozpatrywać to może nie smutny ale w pewien sposób przejmujący "Jestem Legendą" i ostatnie strony książki, nie dlatego, że bohater ginie ale dla tego, z jakich powodów musi umrzeć.
"W pajęczynie ciemności" Wagnera za ukazanie świata okrótnego, gdzie nie ma nadziei, nie ma magicznego pierścienia który odmieni los, gdzie główny bohater z góry jest przekonany o swojej porażce a mimo to próbuje dalej.
No i choć to nie fantastyka to książki Irwinga, za ten słodko gorzki smak. Przoduje tutaj Hotel New Hempshire i wizja pogoni za swoim marzeniem oraz Regulamin Tłoczni Win w którym poruszane są tematy wartości życia, zabawy w boga jak i norm moralnych. _________________ A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Wto Paź 26, 2010 17:27 Temat postu: |
|
|
---------- 17:42 24.08.2010 ----------
Mnie zasmuciła powieść Magdaleny Kozak "Nocarz", ponieważ końcówka była dość przejmująca. Szczerze mówiąc wkurzyłem się na autorkę za tą końcówkę. Inna książka która mnie zasmuciła to Andrzeja Pilipiuka Dziedziczki (kończy się śmiercią jednego z bohaterów), Niegrzeszny Mag Eugeniusza Dębskiego (nie kończy się jednoznacznie).
---------- 17:27 26.10.2010 ----------
Przypomniała mi się jeszcze książka Luca Besona. Nosi tytuł "Artur". Zapewne wielu z Was mogło oglądać film "Artur". Ja filmu nie oglądałem i nie zamierzam! Dostatecznie zniechęciła mnie czołówka. Nie podoba mi się. Zdecydowanie inaczej to sobie wyobraziłem. W każdym razie co takiego zasmucającego zawierała? Wszytko.. Ten kruchy świat minimków, ta miłość Artura do wspaniałej Seleny... Czytając tę książkę ma się wrażenie, że za jednym podmuchem jakiegoś odrażającego stwora cały ten wspaniały świat może zniknąć, rozkruszyć się, zostać starty jak kurz na półce... Ta opowieść mnie na prawdę wzruszyła. Może dlatego, że byłem młody, niedoświadczony, identyfikowałem się z moim małym przyjacielem Arturem, razem z nim przeżywałem to wszytko... Polecam, szczególnie tym młodszym. Podejrzewam, że dziś ta książka by mnie już tak nie poruszyła. Chyba jestem trochę za stary.... _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
polowanienamamuty

Dołączył: 30 Lis 2010 Posty: 8 Skąd: Olecko
|
Wysłany: Wto Lis 30, 2010 22:21 Temat postu: |
|
|
mnie poruszają rózne utwory. ostatnio najbardziej namieszały mi pod czaszką opowiadania Teda Chianga (Siedemdziesiąt dwie litery). ponoć jego nowa rzecz ma być w Krokach w nieznane.
 _________________ wyobraźnia czyni cię wolnym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Amazo

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 73
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 0:25 Temat postu: |
|
|
| Bardzo depresyjna jest seria JAcka Vance'a "Umierająca Ziemia". Zgodnei z tytulem swiat umiera - w dalekiej przyszlosci slonce zmienilo sie w czerwonego karla i zaczelo gasnac. Gasnie rowniez ludzkosc, ktora po tysiacleciach nie pamieta swoich korzeni a resztki cywilizacji zbudowano na gruzach dziesiatek innych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marsac


Dołączył: 20 Sty 2010 Posty: 200 Skąd: Spod Cz-wy
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 12:37 Temat postu: |
|
|
Jestem własnie świeżo po przypomnieniu sobie całej twórczości J.A.Zajdla.
Powieści takie jak: "Cała prawda o planecie Ksi", "Paradyzja" czy "Cylinder van Troffa" wzbudzają we mnie fale smutku i goryczy. Dość pesymistyczne wizje, słabość jednostki wrzuconej w tryby machiny tyranii, podłość systemu władzy.
Dla mnie Zajdel to właśnie smutna SF. _________________ Pierwsze w Polsce forum o puzzlach
Nasza mądrość wywodzi się z naszego doświadczenia, a nasze doświadczenie z naszych głupstw.
Guitry
Trzeba trzymać gaz - Grigorij Łaguta |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Czytelnik11

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 116
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 21:09 Temat postu: |
|
|
A ja właśnie jestem świeżo po lekturze powieści Carda Orsona Scotta, pod tytułem " Gra Endera". Początkowo nie byłem do tej książki do końca przekonany , ale pewien człowiek , którego bardzo szanuję za to co robi mnie do niej przekonał. Ender traci wszystko , dom , rodzinę szkołę... nawet własne imię. W zamian czekają go lata ciężkiego szkolenia , z dala od domu rodzinnego , w towarzystwie niezbyt mu przychylnych ludzi. Książka jest naprawdę przygnębiająca , ale przy tym wspaniała. Malutki chłopak , dziecko zostaje poddany próbie , której nie podołałby niejeden dorosły. Dla tych , którzy interesują się psychologią książka jest wprost wymarzona. Właśnie szukam na allegro innych książek tego autora - już nie mogę się doczekać
Pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku.
Bartek. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Nie Sty 16, 2011 22:09 Temat postu: |
|
|
Ostatnio zasmuciła mnie książka Na glinianych nogach. Niby wszystk oskończyło się pomyślnie, ale ten krąg smutku, w którym tkwią bohaterowie nei został przerwany. Książka kończy się melancholijnie... _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Czytelnik11

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 116
|
Wysłany: Pon Sty 17, 2011 17:14 Temat postu: |
|
|
Kto napisał tą książkę? Nie mogę jej znaleźć. _________________ "Ale śmierć w pierwszym zamyśle nie miała być karą. Pozwala wam odejść, porzucić świat, nie jesteście z nim związani czy to w nadziei, czy w znużeniu. Które więc pokolenie powinno zazdrościć losu drugiemu?"
Tolkien. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Edyta Moderator

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1667 Skąd: z Księgarni :)
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
marsac


Dołączył: 20 Sty 2010 Posty: 200 Skąd: Spod Cz-wy
|
Wysłany: Czw Sty 20, 2011 8:38 Temat postu: |
|
|
"Metro 2033" i "Metro 2034".
Postapokaliptyczne wizje zazwyczaj są przygnębiające ale rzeczywistość wykreowana przez Głukhowskiego urzekła mnie wyjątkowo. Opisy "końca świata" są dość skąpe i opierają się głównie na luźnych wspomnieniach bohaterów. Reszta - to wyobraźnia.
I to jest fajne.
W sumie - taka chorobliwa fascynacja tematem zagłady... _________________ Pierwsze w Polsce forum o puzzlach
Nasza mądrość wywodzi się z naszego doświadczenia, a nasze doświadczenie z naszych głupstw.
Guitry
Trzeba trzymać gaz - Grigorij Łaguta |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Amazo

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 73
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2011 19:36 Temat postu: |
|
|
| Przygnębiło mnie opowiadanie Teda Kosmatki "Boza Maszyneria". W sumie to bardziej impresyjne spojrzenie na klonowanie niz fabułą sensu stricte. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
break


Dołączył: 24 Sty 2011 Posty: 82
|
Wysłany: Sro Sty 26, 2011 11:51 Temat postu: |
|
|
| fenek6665 napisał: | | Ostatnio zasmuciła mnie książka Na glinianych nogach. |
Koniecznie muszę ją przeczytać!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Czopekbobek

Dołączył: 02 Sty 2010 Posty: 172
|
Wysłany: Czw Sty 27, 2011 14:58 Temat postu: |
|
|
Uwielbiam jak książka nie kończy się happy endem. Sztandarowy przykład - "Achaja" - najpierw śmierć niektórych bohaterów w ostatniej bitwie następnie w epilogu opisane życie pozostałych...bardzo przygnębiające. Końcówka "Wiedźmina" - eh, jak mi żal zawsze jest Milvy, Regisa, Cahira i Angouleme...; "Bohun" - pięknie przedstawiona ostatnia scena...kto czytał ten wie
Zakończenia tych książek najbardziej zapadły mi w pamięć...
Aha, i warto jeszcze dodać zakończenia opowiadań Tolkiena takie jak opowiadanie o Turinie Turambarze choćby |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Czytelnik11

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 116
|
Wysłany: Pią Sty 28, 2011 10:39 Temat postu: |
|
|
" Czarodzieje" - Lev Grossman. Początkowo książka nie spodobała mi się specjalnie , ale wraz z rozwojem akcji moje zaciekawienie rosło. Wczoraj czytałem do trzeciej w nocy. Ja , który wychowałem się na Harrym Poterze z ogromną przyjemnością wszedłem w świat magii w powieści Grossmana.
Książka skłania do refleksji. Czytając ją byłem zafascynowany , roześmiany , a pod koniec płakałem. _________________ "Ale śmierć w pierwszym zamyśle nie miała być karą. Pozwala wam odejść, porzucić świat, nie jesteście z nim związani czy to w nadziei, czy w znużeniu. Które więc pokolenie powinno zazdrościć losu drugiemu?"
Tolkien. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|