| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
justyna1988


Dołączył: 05 Paź 2010 Posty: 193
|
Wysłany: Wto Lut 01, 2011 21:31 Temat postu: |
|
|
Mnie zasmucił ostatni tom trylogii husyckiej Sapkowskiego (Lux Perpetua). Być tak blisko i dosłownie minąć się ze szczęściem... silne emocje wzbudziło to zakończenie . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Czopekbobek

Dołączył: 02 Sty 2010 Posty: 172
|
Wysłany: Wto Lut 01, 2011 22:47 Temat postu: |
|
|
| No zakończenia trylogii husyckiej mistrzowskie...ale najsmutniejszy moment to był ten z Samsonem Miodkiem i tą jego rudą kobietą (nie przypomne sobie imienia) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justyna1988


Dołączył: 05 Paź 2010 Posty: 193
|
Wysłany: Sro Lut 02, 2011 7:14 Temat postu: |
|
|
Cała trylogia była w sumie jakby naznaczona smutkiem. W każdej części były powody do smutku, ale jak wiadomo największy smutek jest wtedy gdy sie kończy dobra książka  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Duch

Dołączył: 01 Lut 2011 Posty: 111
|
Wysłany: Pią Lut 04, 2011 11:44 Temat postu: |
|
|
| Dokładnie smutek tam dało się czuć ciągle. Co do smutku po zakończeniu czytania książki to ja mam tak praktycznie w 9 przypadkach na 10 a tym bardziej jeśli książka naprawdę przypadnie mi do gustu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Czopekbobek

Dołączył: 02 Sty 2010 Posty: 172
|
Wysłany: Pią Lut 04, 2011 12:49 Temat postu: |
|
|
| Fajne też było zakończenie jednego z opowiadań Komudy w zbiorze "Opowieści z Dzikich Pól". Opowiadanie o szlachcicu podczas oblężenia Kremlu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Amazo

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 73
|
Wysłany: Sob Lut 12, 2011 23:16 Temat postu: |
|
|
| Na troche mniej radosna powiesc zapowiada sie "Futurospekcja" Roberta Sawyera, gdzie juz na początku bohaterowie poznaja niezbyt optymistyczna przyszłość. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marsac


Dołączył: 20 Sty 2010 Posty: 200 Skąd: Spod Cz-wy
|
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 12:34 Temat postu: |
|
|
| marsac napisał: | "Metro 2033" i "Metro 2034".
Postapokaliptyczne wizje zazwyczaj są przygnębiające ale rzeczywistość wykreowana przez Głukhowskiego urzekła mnie wyjątkowo. Opisy "końca świata" są dość skąpe i opierają się głównie na luźnych wspomnieniach bohaterów. Reszta - to wyobraźnia.
I to jest fajne.
W sumie - taka chorobliwa fascynacja tematem zagłady... |
Wczoraj w Empiku widziałem:
http://www.gandalf.com.pl/b/piter/
Jestem ciekawy - stworzą cały projekt. Tylko czy temat jest na tyle nośny? _________________ Pierwsze w Polsce forum o puzzlach
Nasza mądrość wywodzi się z naszego doświadczenia, a nasze doświadczenie z naszych głupstw.
Guitry
Trzeba trzymać gaz - Grigorij Łaguta |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|