| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Pon Lis 15, 2010 21:08 Temat postu: |
|
|
Próba zrozumienia Twych głębokich przemyśleń Fenek, to doprawdy "głębokie doznanie duchowe".. )) Szczególnie, że czasami "popisujesz się" taką wiedza, która nie kwalifikuje się nawet do II klasy szkoły podstawowej:))) I wcale mnie to nie bawi, to raczej smutne. nie musisz wysoko cenić Coelho, ale sposób w jaki opisujesz jego twórczość wstawia (wiarygodne) świadectwo Tobie, a nie jemu... )). Ale jak to się mówi, każdemu wolno pisać ... _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bunia91


Dołączył: 04 Wrz 2010 Posty: 862
|
Wysłany: Pon Lis 15, 2010 22:08 Temat postu: |
|
|
Nannar po części masz racje, jego przewidywalnośc jest do polubienia, ale niestety jest o wiele więcej autorów innych, którzy o wiele piękniej wprawiają w stan zadumania przynajmniej mnie. Mnie przeważnie drażnią obrazy bohaterów jakie stwarza, ale to już kwestia gustu.
Jego kunsztu pisarskiego nie neguje, bo ma go "pod małym paznokciem" i jest świetny sam w sobie. _________________ "Ludzie giną na wszelaki sposób, wedle wszystkich kluczów, pod każdym pretekstem..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Pon Lis 15, 2010 22:44 Temat postu: |
|
|
| Bunia91 napisał: | Nannar po części masz racje, jego przewidywalnośc jest do polubienia, ale niestety jest o wiele więcej autorów innych, którzy o wiele piękniej wprawiają w stan zadumania przynajmniej mnie. Mnie przeważnie drażnią obrazy bohaterów jakie stwarza, ale to już kwestia gustu.
**) Uwielbiasz być zaskakiwana...?
Jego kunsztu pisarskiego nie neguje, bo ma go "pod małym paznokciem" i jest świetny sam w sobie.
**) Ano jest i potrafi poruszać się w swej wiedzy niezwykle swobodnie. Tej "tanecznicy" nie przeszkadza nie przeszkadza rąbek u spódnicy:)))))))) |
_________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bunia91


Dołączył: 04 Wrz 2010 Posty: 862
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 0:17 Temat postu: |
|
|
Tak, w swoim świecie jest niezaprzeczalnym mistrzem jednak brakuje mi w jego książkach tego smaczku, głównego składnika.
Zachwyca mnie jego konstrukcja językowa i połączenia słowne, ale w jego treści czasami barkuje mi świeżości.
Lubie byc zaskakiwana, ale lubię byc wprowadzona w świat autora i spokojnie w tym świecie poprzebywac i choc trochę poznac jego punkt widzenia... _________________ "Ludzie giną na wszelaki sposób, wedle wszystkich kluczów, pod każdym pretekstem..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 11:41 Temat postu: |
|
|
| Bunia91 napisał: | Tak, w swoim świecie jest niezaprzeczalnym mistrzem jednak brakuje mi w jego książkach tego smaczku, głównego składnika.
Zachwyca mnie jego konstrukcja językowa i połączenia słowne, ale w jego treści czasami barkuje mi świeżości.
**) Zastanawiam się właśnie nad tym "smaczkiem", w sumie spodziewałem się, że tak napiszesz. Na swój użytek przyjąłem pojecie "to coś". Nie wiem to tak jak kobieta mówi o swoim facecie - ten i ten są naprawdę super, ale ten mój (choć drań) to jednak w sobie "to coś"...? ))
Lubie byc zaskakiwana, ale lubię byc wprowadzona w świat autora i spokojnie w tym świecie poprzebywac i choc trochę poznac jego punkt widzenia...
**) No tak mówiąc stereotypowo - któraż kobieta nie lubi być zaskakiwana (rzecz jasna 'in plus') ... a jednocześnie prowadzona powoli krok za krokiem czując pewną i silną dłoń przewodnika o Nieznanym Królestwie.. )). Ale muszę przyznać, że ostatniego zdania nie zrozumiałem - czyżbyś sugerowała że Coelho ukrywa własny punkt widzenia...? Ten wniosek z kolei mnie ... zaskoczył )) Choć na marginesie przyznaję, że (n.p.) absolutnie nie podobało się zakończenie filmu Wajdy o Korczaku. Stanowił totalną dysharmonię do całości obrazu. Zabrakło ostatecznego, dramatycznego, brutalnego aż do odarcia z humanitaryzmu zakończenia, bo taka była prawda. czemu więc my Polacy, usiłujemy zastępować ją - nawet w takich chwilach - zbędną symboliką, nierealistycznym ogólnikiem..? Przecież śmierć Korczaka i żydowskich dzieci, którymi się opiekował miała wymiar całkowicie rzeczywisty. Dla zachodniego widza, właśnie to jest nie zrozumiałe. Czyżbyśmy chcieli w ten sposób ukryć jakąś (rzekomą) ... współwinę..?Ale to tylko przydługi OT ... Pozdrawiam ! |
_________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bunia91


Dołączył: 04 Wrz 2010 Posty: 862
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 12:25 Temat postu: |
|
|
Nie potrafię nazwać tego czegoś Po prostu mnie tego brakuj i już. Jest fajnie, czytam, konfrontuje swoje spostrzeżenia, ale nic więcej dlatego rzadko wracam do lektury tego autora.
Jego punkt widzenia jest zawarty, ale wydaje się dla mnie trochę niczyji. Takich głosów jest wiele tylko on ubiera to w ładne słowa... _________________ "Ludzie giną na wszelaki sposób, wedle wszystkich kluczów, pod każdym pretekstem..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 12:45 Temat postu: |
|
|
Buniu, jeśli chodzi o pierwszą część wypowiedzi, to zgodzę się z Tobą o tyle, że ja w sumie nie wiem za co lubię ...Coelho, działa na mnie i już. Ale przyznaję - gdy go zaczynam czytać to z reguł z ... niechęcią. Lecz, gdy już się wczytam, to nie mam ochoty kończyć... ))))
Jeśli chodzi o drugą część... czasami odnoszę takie .. podobne wrażenie. Wtedy myślę sobie, to jest za ... ładne... )). Ale ostatecznie akceptuję ten stl i mówię sobie - ten Coelho już tak ma. )) _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bunia91


Dołączył: 04 Wrz 2010 Posty: 862
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 17:38 Temat postu: |
|
|
No właśnie on już tak ma...
Dla mnie po prostu jako pisarz stoi w miejscu, tak jakby nie rozwijał się albo nie chciał tego robic. Nie wiem takie dzwine odczucia mam w stosunku do niego  _________________ "Ludzie giną na wszelaki sposób, wedle wszystkich kluczów, pod każdym pretekstem..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 18:32 Temat postu: |
|
|
| nannar02 napisał: | Próba zrozumienia Twych głębokich przemyśleń Fenek, to doprawdy "głębokie doznanie duchowe".. )) Szczególnie, że czasami "popisujesz się" taką wiedza, która nie kwalifikuje się nawet do II klasy szkoły podstawowej:))) I wcale mnie to nie bawi, to raczej smutne. nie musisz wysoko cenić Coelho, ale sposób w jaki opisujesz jego twórczość wstawia (wiarygodne) świadectwo Tobie, a nie jemu... )). Ale jak to się mówi, każdemu wolno pisać ... |
Dobra, jeśli chce pan głębokiej literackiej analizy to proszę bardzo.
Moim (i tylko wyłącznie moim) zdanie uznać książki Coelho za filozoficzne jest trudno z kilku powodów. Po pierwsze nie mam pojęcia czy istnieje coś takiego jak książki filozoficzne. Oczywiście poza działami Platona, Kanta, Arystotelesa i innych. Książki Coelho raczej nie podejmują dyskusji z nurtami filozoficznymi. A jeśli już to jakoś tak "płytko". Jeśli już zaliczać książki Coelho do jakiejś wyszczególnionej dziedziny to może książki poradnikowe? W końcu Brazylijczyka reklamuje się jako "odpowiedź na pytanie jak żyć?" a książki typu "jak żyć?" (jak sprzątać, jak pracować, jak prać, jak kochać) to poradniki.
Za psychologiczne można je uznać. Jasne. Natomiast jeśli ktoś czytał na przykład "Antygonę", "Starego człowieka i morze" albo Dostojewskiego
i porówna to z dziełami Coelho to mimo wszystko widać różnicę. I dlatego ja nie uznaję Coelho za książki psychologiczne.
A napisałem że książki pana Coelho są na poziomie gimnazjum gdyż problemy którymi zajmuje się, często poruszane są przez gimnazjalistów. Szczególnie w ich pierwszych doświadczeniach poetyckich. I pisze to na serio. Miłość, nienawiść, wojna, bóg takie rzeczy rządzą gimnazjalną poezją. Co wcale nie oznacza że są błahe. (A wiem to z autopsji bo stosunkowo niedawno byłem w gimnazjum i wcale się tego nie wstydzę.)
Natomiast o aforyzmach wspominałem ponieważ to najzwyczajniej w świecie prawda. wystarczy wpisać w Google "Coelho aforyzmy". Bardzo dużo jest takich cytatów.
Natomiast drogi panie nannarze. Nie wiem czy ktoś tego pana nauczył czy nie ale argumenty których pan użył nie odwołują się do mojej wypowiedzi i w związku z tym są są gówno warte. Ponadto wcale nie uważam swojej wypowiedzi za "głębokie przemyślenia". Po prostu wyraziłem swoją opinię (inną od większości wypowiedzi) co do której może mieć pan zastrzeżenia lecz zamiast mnie obrażać powinien pan użyć merytorycznych argumentów (choć właściwie moja wypowiedź była chyba za krótka do nawiązania dyskusji) lub zamilczeć. Albo po prostu napisać "nie zgadzam się z tobą bo..." i przedstawić swoje argumenty. Poza tym nie wyraziłem jeszcze opinii o pańskich "głębokich przemyśleniach" i pana dziełach choć mnie kusiło (szatan mnie kusił). _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bunia91


Dołączył: 04 Wrz 2010 Posty: 862
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 19:17 Temat postu: |
|
|
Uwaga Po części Fenek ma racje.
Do końca nie można uznac tych książek za filozoficzne, bo nie dotyczą one żadnego nurtu fulozoficznego, nie wporwadzają nowego ani nie konfrontują z innymi filozofiami.
Psychologiczne, no cóż znamiona takowych mają, ale znamy przykłady, które o wiele lepiej podpadają pod ten gatunek.
Poradnik jak tako to również nie jest, bo typowe poradniki wyglądają zdeczko inaczej. Dla mnie to proza wolno stojąca, ale sama tez się do końca ze soba nie zgodzę  _________________ "Ludzie giną na wszelaki sposób, wedle wszystkich kluczów, pod każdym pretekstem..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiktoria92

Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 483
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 20:05 Temat postu: |
|
|
| Jestem przerażona wypowiedzią Fenka. Nie zebym miala cos przeciwko wyrazaniu opinii ale po porstu sie calkowicie nie zgadzam. Jak zyc.. to pytanie dla mnie bardziej filozoficzne przeciez wszelkie burty filozoficzne podejmowaly wlasnie ten temat. Jak zyc. Kogo postawic w centrum cxzy skupic sie na duszy zyjac czy wogole zyjac bez wiekszego zaglebiania sie w caly proces bo prawdziwe zycie to po smierci etc.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Wto Lis 16, 2010 21:13 Temat postu: |
|
|
| wiktoria92 napisał: | | Jestem przerażona wypowiedzią Fenka. Nie zebym miala cos przeciwko wyrazaniu opinii ale po porstu sie calkowicie nie zgadzam. Jak zyc.. to pytanie dla mnie bardziej filozoficzne przeciez wszelkie burty filozoficzne podejmowaly wlasnie ten temat. Jak zyc. Kogo postawic w centrum cxzy skupic sie na duszy zyjac czy wogole zyjac bez wiekszego zaglebiania sie w caly proces bo prawdziwe zycie to po smierci etc.. |
Większość nurtów filozoficznych zajmowała się tematem życia lecz zajmowała się również innymi, rozwijała te tematy i nie fabularyzowała. Tymczasem Coelho zajmuje się tematami podstawowymi i skrajnie je upraszcza. A jego przemyślenia nie mają wiele wspólnego z filozofią (nie odwołują się do żadnego z nurtów) czy teologią (Brazylijczyk jest potępiany przez niektórych hierarchów katolickich). Poza tym pan Coelho posługuje się aforyzmami. Na przykład "Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości." albo "Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód." filozofowie byli praktykami. podawali przykłady jak się zachowywać. Tymczasem trudno wcielić w życie przytoczone wcześniej cytaty.
Kojarzą mi się one z amerykańskimi poradnikami w których też jest mnóstwo porad typu "myśl pozytywnie", "nigdy nie trać okazji" albo pamiętaj że życie jest wspaniałe" ale nie ma ani słowa o tym jak to wprowadzić w życie a jeśli nawet jest to najczęściej nie do zrealizowania.
Filozofowie zadawali pytanie, dyskutowali, kłócili się, byli twórczy tymczasem u Brazylijczyka jak na mój gust brakuje takich elementów. Podaje te swoje aforyzmy lecz nic z tego nie wynika.
(Szczerze mówiąc nie pamiętam żadnej sceny kłótni u Coelho, przypomni mi ktoś?) _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiktoria92

Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 483
|
Wysłany: Sro Lis 17, 2010 17:21 Temat postu: |
|
|
| Żeby byc filozofem (moze nie takim z krwi i kosci ale filozofem na swoj sposob) nie tzreba chyba powtarzac schematow. I zachowywac sie jak wszyscy inni wczesniejsi filozofowie. To dopiero nudne. A podobno Coelho jest nudny bo przewidywalny? Coz. Pewna niezgodnosc. Jesli chodzi o jego ksiazki moze i nie ma scen klotni. Chociaz tu widze brak wiedzy bo np w 'Zwyciezca jest sam' takowe byly. To wywoluje swoja osoba tyle klotnie i sporow ze jest to uzadsadnione i wybaczalne ze i w zycie bohaterow tego nie wplata. Poza tym co do wcielania w zycie. Nie kazda mysl filozoficzna mozna wcielac w zycie. Przykladowo Arystoteles powiedzial 'Muzyka łagodzi obyczaje' - pusccie muzyke w sejmie i powiedzcie czy nagle wszystko bedzie super. A wiec czemu sie czepiac Coelho skoro o kazdym innym mozna by powiedziec to samo? Rozumiem Fenek ze masz wlasne zdanie i zwyczajnie go nie lubisz - kazdy ma do tego prawo ale szukac na sile argumentow na nie jest bez sensu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Sro Lis 17, 2010 17:50 Temat postu: |
|
|
Na dobrą sprawę "szukanie na siłę błędów" (aby tylko zaistnieć), to też rodzaj filozofii... ) W moim przypadku, sięgnięcie po Coelho to ciężka sprawa, bo gdy rozpoczynam go czytać to pojawia się ... irytacja. Jednak z biegiem stron Coelho w mojej wyobraźni "rozkręca się" - ożywa. I wtedy trudno już mnie od niego oderwać. A że nie wszyscy go lubią ... no cóż - kwestia gustu. _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Sro Lis 17, 2010 18:12 Temat postu: |
|
|
każdy ma prawo do własnej opinii a ja dalej uważam że nazywanie dzieł Coelho mianem "filozoficznych" jest bardzo dużym nadużyciem.
A Arystoteles poza tym ze napisał "muzyka łagodzi obyczaje" napisał również kilka dzieł poświęconych polityce, etyce, i kilku innym dziedzinom a w jego dziełach jest zawarty przepis na dobry (wg. Arystotelesa) ustrój w którym (także w jego opinii) politycy co najmniej rzadko się kłócą. Tymczasem Coelho pewnie napisałby jakiś aforyzm o kłótni i polityce na tym poprzestał. _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|