| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Yagami

Dołączył: 29 Lis 2008 Posty: 14
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 14:30 Temat postu: "Dziewczyna z perłą" biały kruk czy zwykły kicz? |
|
|
| Co sądzicie o książce Tracy Chevalier pt. "Dziewczyna z perłą" ? Jak porównacie dzieło i film, który powstał na jego podstawie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
18alexa18


Dołączył: 10 Maj 2009 Posty: 504 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Sro Maj 13, 2009 13:27 Temat postu: |
|
|
Filmu nie widziałam, uważam jednak że książka nie jest jakości mistrzowskiej... Aczkolwiek znam osoby, którym bardzo się spodobała. _________________ Sunsetter... None Better... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Sro Maj 13, 2009 13:29 Temat postu: |
|
|
Mnie film bardzo, bardzo się podobał.
Książki nie czytałam, więc porównywać nie mogę.
Ale jakoś mnie do niej nie ciągnie... _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
18alexa18


Dołączył: 10 Maj 2009 Posty: 504 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 16:32 Temat postu: |
|
|
Przeczytać zawsze można, w końcu nie jest taka gruba- mnie zajęła jakoś półtora dnia. Chociaż kto widział już film, ten raczej po nią nie sięgnie. _________________ Sunsetter... None Better... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Maj 14, 2009 16:39 Temat postu: |
|
|
Uważasz, że film odstrasza od książki ? _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
18alexa18


Dołączył: 10 Maj 2009 Posty: 504 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 19:01 Temat postu: |
|
|
Z reguły kiedy obejrzało się film, po książkę już nie chce się sięgnąć... Ale to chyba zależy. Jeśli film był dobry i nam się podobał, mamy ochotę porównać go z książką. Niektórzy tak lubią. Ja nie potrafię, bo mam już z góry nakreśloną rzeczywistość i podczas czytania takiej książki ciągle odwołuję się do filmu, co często bardzo przeszkadza w czytaniu. _________________ Sunsetter... None Better... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
bazylekk


Dołączył: 30 Lis 2009 Posty: 104 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 15:48 Temat postu: |
|
|
Ja często po obejrzeniu filmu sięgam po książkę (np. Lektor, Slumdog), jednak w miarę możliwości staram się sięgać po nie w odwrotnej kolejności, ponieważ rzeczywiście mając nakreślony obraz danej historii ciężko nam się czyta. Film jest zazwyczaj streszczeniem książki, często wątki zostają uproszczone, co może zmiejszyć atrakcyjność historii (jak w przypadku "Aniołów i demonów").
Oglądałam film "Dziewczyna z perłą", ani mnie nie zachwycił, ani nie zniechęcił, jednak nie podobał mi się na tyle, aby poznawać tę historię jeszcze raz, tylko tym razem ze szczegółami. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiktoria92

Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 451
|
Wysłany: Wto Gru 22, 2009 16:31 Temat postu: |
|
|
| Mi książka podobała się bardzo. Filmu nie widziałam ale podobno też jest dobry. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
conena


Dołączył: 18 Sty 2010 Posty: 7
|
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 9:23 Temat postu: |
|
|
Na mnie film zrobił bardzo dziwne wrażenie. Cały czas czekałam, aż zacznie się jakaś akcja, aż pojawi się jakaś kumulacja i wtedy...film się skończył Po prostu toczył się spokojnie i w pewnym momencie się urwał Właściwie jedyną przyjemność w tym filmie sprawiło mi podziwianie ładnych wnętrz, przedstawionych ze sporą dbałością o realia i colina firtha;) Poza tym straszliwa pustka - treści, pomysłu, napięcia. Nawet nie przyszło mi do głowy, że tak dziwny film powstał na podstawie książki.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 15:39 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Na mnie film zrobił bardzo dziwne wrażenie. Cały czas czekałam, aż zacznie się jakaś akcja, aż pojawi się jakaś kumulacja i wtedy...film się skończyłWink Po prostu toczył się spokojnie i w pewnym momencie się urwałSad Właściwie jedyną przyjemność w tym filmie sprawiło mi podziwianie ładnych wnętrz, przedstawionych ze sporą dbałością o realia i colina firtha;) Poza tym straszliwa pustka - treści, pomysłu, napięcia. Nawet nie przyszło mi do głowy, że tak dziwny film powstał na podstawie książki.. |
Bo chyba o to w tym filmie chodzi... Jesteśmy tak przyzwyczajeni do szybko toczącej się akcji, masy wydarzeń, ciągłego napięcia i bezrefleksyjności że kiedy tego nie ma - coś nas uwiera i nagle pojawia się pytanie o co chodzi. Pustka? Zero treści, pomysłu, napięcia? Chyba żartujesz. Albo mówimy o dwóch różnych filmach. Nie jest to film akcji lecz jest to film emocji i obrazu. Emocji napiętej do granic możliwości- tylko że do odczucia tego napięcia trzeba usiąść w skupieniu i wykrzesać z siebie odrobinę empatii, co może być miłą alternatywą popcornu na przykład.
Ktoś kiedyś powiedział też, że ta produkcja to jeden wielki obraz.
Jak dla mnie jest to film pełny po brzegi. Zachwycił mnie totalnie. Oglądałam trzy razy i zamierzam sięgnąć po książkę. _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
conena


Dołączył: 18 Sty 2010 Posty: 7
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 10:25 Temat postu: |
|
|
Jestem zaskoczona wnioskami, jakie zostały wyciągnięte z mojego posta:( Tym bardziej, że ja opisałam swoje odczucia, a wnioski dotyczyły moich preferencji artystycznych (filmy akcji) i kulinarnych (popcorn)...
Filmów akcji nie lubię i nie oglądam. Nie jem podczas oglądania filmów jeśli chcę w pełni skupić się na przekazie, a podczas oglądania "Dziewczyny z perłą" chciałam. Jestem po prostu inną osobą niż Ty, ainterior, i czego innego oczekuję w sferze emocji. Ten film był bardzo plastyczny, ale to oczywista konwencja dla wielu filmów o malarzach - nawet proste sceny pokazujące podwórze wyglądały jak wysmakowane obrazy i co do tej cechy filmu zgadzam się całkowicie. Ale w moim ODCZUCIU, a nie odbiorze wzrokowym, temu filmowi zabrakło pewnych subtelnych emocji, które mogły wypełnić go jeszcze bardziej. Emocji płynących nie ze scenografii, ale z gry aktorskiej, przez każdego widza odbieranej przecież odmiennie.
Słabą stroną tego filmu jest nie jego wolna akcja czy nastrojowość - to jego zalety. Słaba w mojej opinii jest kompozycja - akcja się otwiera, coś sugeruje, coś otwiera, ale zabrakło mi rozwiązania dramatycznego napięcia. Tak jak malarstwo tego okresu miało wewnętrzne zasady kompozycyjne, umieszczające portretowany obiekt w konkretnym miejscu i świetle, tak ten film mógł być bardziej harmonijny, a nie urwany w połowie.
Część ludzi to wzrokowcy i im ten film dostarczy zapewne niezwykłej przyjemności wizualnej. Dla nich fakt, że "to jeden wielki obraz" będzie największą zaletą z możliwych. Inni nie postrzegają świata obrazami, ale dźwiękami lub emocjami i oni mogą odczuć niedosyt, który nie będzie miał nic wspólnego z brakiem empatii lub gustu artystycznego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nemo


Dołączył: 03 Sie 2009 Posty: 288
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 13:40 Temat postu: |
|
|
Widziałam film, a książki nie czytałam Film ok, chociaż momentami zwyczajnie nużący. Bez rewelacji Chyba własnie dlatego nie ciągnie mnie do książki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 18:06 Temat postu: |
|
|
conena
Wybacz, jeśli Cie uraziłam. Może faktycznie wyciągnęłam pochopne wnioski.
Pomyślałam, że kolejna osoba neguje wartość filmu nad którym się nawet nie zastanowiła- ale widzę teraz, że tak nie jest.Zatem- przepraszam za pochopność.I za popcorn.
Nie mogę jednak zgodzić się, że emocji płynących- jak piszesz- z gry aktorskiej zabrakło. Scarlett Johansson zagrała znakomicie i to ona też między innymi nadała temu filmowi taki styl.
Jeśli chodzi o kompozycję, możesz mieć rację i może stąd właśnie biorą się nasze odmienne zdania. Ja lubię niedomówienia i brak klarownych zakończeń i rozwinięć- pewnie dlatego niczego w tym filmie mi nie brakowało. Nie rozumiem tylko, dlaczego nie czujesz napięcia. Ono tam tętni wręcz. _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
conena


Dołączył: 18 Sty 2010 Posty: 7
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 19:20 Temat postu: |
|
|
Ja sobie po prostu wyobraziłam siebie z popcornem i przed filmem akcji i stąd moja potrzeba sprostowania bo to trochę nie moje klimaty;) To fakt, że ja lubię klasyczną kompozycję - i na obrazach, i w filmie, przez co niejeden film stracił u mnie wiele już na wstępie.
Czasem mam wrażenie, że coś mi w filmie nie pasuje, ale nie potrafię sprecyzować co i dopiero przy następnym oglądaniu to dostrzegam - może warto spróbować jeszcze raz?
I coraz bardziej kusi mnie ksiażka... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 16:10 Temat postu: |
|
|
Może warto spróbować. A może faktycznie specyfika tego filmu nie każdemu będzie odpowiadać... Bo specyficzny jest.
Po książkę tez planuje sięgnąć  _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|