| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
GambitGrelfer


Dołączył: 23 Sie 2008 Posty: 121 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Edyta Moderator

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1667 Skąd: z Księgarni :)
|
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 9:20 Temat postu: |
|
|
| maja_c napisał: | A co do Quo Vadis to w jednej scenie bodajże Marek Winicjusz ma adidasy. Dość niezwykłe jak na tamte czasy, czyż nie?  |
Adidasy były zawsze!
A ekranizacji faktycznie jest sporo, chyba większość moich wymieniliście.
Ja częściej jednak widzę film a potem dopiero poznaję książkę. Ale zupełnie nie przeszkadza mi to w czytaniu, bo czytając widzę jak ujął to reżyser i od razu ocenić, czy sztuka ta mu się udała. Czy coś bym zmieniła? A może zupełnie inaczej bym to sfilmowała?
I tak jak kelpie0 napisał (napisała?) - wolę oglądać opisy przyrody niż je czytać . _________________ FaceBook
Twiter
Blip |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maja_c


Dołączył: 12 Kwi 2009 Posty: 454 Skąd: Nowy Orlean
|
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 13:29 Temat postu: |
|
|
Czasami jak ekranizację zobaczy się jako pierwszą to też nie tak źle wychodzi w ogólnym rozrachunku. Bo niekiedy dopiero po obejrzeniu filmu dowiaduje się, że jest taka książka. Więc gdyby nie film, do książki z niewiedzy nigdy być może by się nie sięgnęło. (oczywiście mam na myśli dzieła mniej nagłośnione przez media) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hologram0


Dołączył: 08 Kwi 2009 Posty: 266 Skąd: Mińsk Mazowiecki
|
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 14:08 Temat postu: |
|
|
Czasami sam się dziwie jak wiele filmów powstaje na podstawie książek, a ja nawet nie słyszałem o nich (tych książkach). _________________ Bardzo proszę pamiętać, że ja byłem przeciw. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Edyta Moderator

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1667 Skąd: z Księgarni :)
|
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 14:19 Temat postu: |
|
|
No tak, w sumie racja. Niektóre książki i ich autorzy wypływają dopiero po ekranizacji. A często też takie książki nadal pozostają niszą i trudno je dostać. _________________ FaceBook
Twiter
Blip |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hologram0


Dołączył: 08 Kwi 2009 Posty: 266 Skąd: Mińsk Mazowiecki
|
Wysłany: Sro Kwi 15, 2009 17:05 Temat postu: |
|
|
Czasami też powstają książki na podstawie filmów, ale nigdy nie spotkałem się z sukcesem takiego tytułu. Takie książki to zazwyczaj okropne wypociny. _________________ Bardzo proszę pamiętać, że ja byłem przeciw. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
teresaikon


Dołączył: 20 Kwi 2009 Posty: 15
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 17:27 Temat postu: |
|
|
| hologram0 napisał: | | Czasami też powstają książki na podstawie filmów, ale nigdy nie spotkałem się z sukcesem takiego tytułu. Takie książki to zazwyczaj okropne wypociny. |
Stowarzyszenie Umarłych Poetów (ang. Dead Poets Society) –
film z 1989 roku w reżyserii Petera Weira - bardzo mi sie podobał.
Na jego podstawie powstała książka "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" autorstwa N. H. Kleinbaum - też bardzo interesująca. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 17:34 Temat postu: |
|
|
To momentami jest zatrważające: gdy tylko pojawia się w kinach film, to na półce w księgarni książka. I wcale nie wiadomo jaka jest czasami kolejność. We mnie powstaje wrażenie, że chce się dwa razy zarobić: na bilecie do kina i na książce.
Trzeba też powiedzieć, że czasem dzięki ekranizacji wznawiane jest wydanie danej książki, która wcześniej mogła być trudno dostępna.
 _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maja_c


Dołączył: 12 Kwi 2009 Posty: 454 Skąd: Nowy Orlean
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 17:38 Temat postu: |
|
|
Więc czasami korzyść jest obopólna A nuż widelec przez przypadek wyjdzie jakaś dobra książka  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 17:41 Temat postu: |
|
|
Wcale tego nie wykluczam.
Np. bardzo się zdziwiłam, gdy w księgarni zobaczyłam książkę "Nie kłam Kochanie", która powstała na podstawie scenariusza do komedii. I tak sobie myślę, kto jeśli obejrzał film sięgnie po taką książkę ? Ja osobiście nie widzę w tym sensu. _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maja_c


Dołączył: 12 Kwi 2009 Posty: 454 Skąd: Nowy Orlean
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 17:43 Temat postu: |
|
|
| Pierwszą moją myślą, po zobaczeniu tego typu książki na księgarnianej półce byłoby, że to po prostu sposób na zarobek, albo może przejaw grafomanii. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 17:45 Temat postu: |
|
|
Najpierw pomyślałam to drugie, a dopiero potem o nabijaniu kasy na kliencie   _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maja_c


Dołączył: 12 Kwi 2009 Posty: 454 Skąd: Nowy Orlean
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 17:49 Temat postu: |
|
|
Jeśli byłabym fanką "Nie kłam kochanie", to kupiłabym tę książkę. Więc dobrze rozegrane marketingowo.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Kwi 23, 2009 17:58 Temat postu: |
|
|
Nawet jakby mi się bardzo podobał film, to nie kupiłabym takiej książki. Co innego, gdy to film powstaje na kanwie powieści. Wiadomo wtedy, że film nie mógł oddać wszystkiego co znajduje się w książce. Wtedy sięgnięcie po książkę ma sens. Odwrotnie według mnie nie ma.
 _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
18alexa18


Dołączył: 10 Maj 2009 Posty: 504 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Wto Maj 12, 2009 8:49 Temat postu: |
|
|
Zgadzam się. Nie rozumiem, jak można oglądać film a potem czytać książkę na podstawie której ów film nakręcono.
No i trzeba się zgodzić, iż nie wszystkie ekranizacje ksiażek dorównują im. Niestety czasem ktoś ma po prostu pomysł i pieniądze, a nie ma pojęcia jak zekranizować ksiązkę tak by odzwierciadlała swoją głębię i klimat.
Mam nadzieję, że nowa książka Stephena Kinga "Ręka Mistrza" zostanie zekranizowana, bo to naprawdę kawał dobrej powieści. _________________ Sunsetter... None Better... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|