| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Twórczość którego autora bardziej do Ciebie przemawia? |
| Sapkowski |
|
64% |
[ 20 ] |
| Tolkien |
|
35% |
[ 11 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 31 |
|
| Autor |
Wiadomość |
bloodzio

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 13
|
Wysłany: Pon Cze 29, 2009 23:20 Temat postu: |
|
|
Książki Tolkiena jakie czytałem to "Hobbit,czyli..." i Władca Pierścieni.
Hobbit mi się bardzo podobał, ale Władca Pierścieni na przymus. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gdzieś_tam


Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 318 Skąd: sprzed komutera
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 15:20 Temat postu: |
|
|
To będzie zawsze temat do dyskusji. Są rzeczy, które rzeczywiście lepiej udaje się opisać Sapkowskiemu, ale co do "ojcostwa" fantastyki nie ma wątpliwości.
Ja tylko chciałabym kiedyś przeczytać Tolkiena w oryginale. Duże wyzwanie, liczę, że mi się uda. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 15:45 Temat postu: |
|
|
| bloodzio napisał: | Książki Tolkiena jakie czytałem to "Hobbit,czyli..." i Władca Pierścieni.
Hobbit mi się bardzo podobał, ale Władca Pierścieni na przymus. |
Ja zupełnie odwrotnie, hobbit z przymusu (lektura), za to Władca Pierścieni dla siebie
Za Sapkowskiego zabieram się od jakichś trzech lat, mam nadzieję, że w te wakacje się wreszcie uda  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gdzieś_tam


Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 318 Skąd: sprzed komutera
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 15:51 Temat postu: |
|
|
| Ja obydwie dla siebie. Najpierw Hobbita potem trylogię. Tyle, że nie była to lektura w moim przypadku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 16:07 Temat postu: |
|
|
Ja też miałam Hobbita jako lekturę i była to jedna z niewielu która mi się podobała. _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gdzieś_tam


Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 318 Skąd: sprzed komutera
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 16:13 Temat postu: |
|
|
| Jedna z niewielu. hahah! Skąd ja to znam. Jakie jeszcze Ci się podobały? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 16:13 Temat postu: |
|
|
moja jedna z nielicznych które mi się nie podobały ale Władca Pierścieni już tak  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 16:19 Temat postu: |
|
|
Potop, Ania z Zielonego Wzgórza, Mistrz i Małgorzata, Ten Obcy, Zbrodnia i Kara.... no to chyba na tyle  _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gdzieś_tam


Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 318 Skąd: sprzed komutera
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 16:56 Temat postu: |
|
|
| A ja z kolei jak najbardziej pozytywnie zapamiętałam książki z wczesnych lat szkolnych, mianowicie: "Pies, który jeździł koleją", "Dzieci z Bullerbyn", "Kajtek" itp. Z tych co wymieniłaś wybrałabym tylko "Tego obcego". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 17:02 Temat postu: |
|
|
Tak, Dzieci z Bullerbyn też były fajne, Pies - trochę za smutny..., a Kajtka chyba nie mieliśmy. _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gdzieś_tam


Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 318 Skąd: sprzed komutera
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 17:08 Temat postu: |
|
|
| Może ja źle zapisałam tytuł... W każdym razie to było o bocianie, który wypadł z gniazda i wychowywał się u rodziny mieszkającej na wsi razem z kurami, psami i innymi zwierzakami. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Pon Lip 06, 2009 17:33 Temat postu: |
|
|
No coś mi się kojarzy... Faktycznie było coś takiego. Też fajne  _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sally


Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 172
|
Wysłany: Wto Lip 07, 2009 18:55 Temat postu: |
|
|
Ja za to średnio dobrze kojarze moje pierwsze lektury, bo średnio lubiłam wtedy czytać. Czytałam bo tak wypadało, bo w mojej rodzinie zawsze dużo się czytało i może odrobinę dla przyjemności. Tyle że wtedy uważałam, że są ciekawsze rzeczy do robienie a jak mama nam czytała, to bardziej chodziło o to, że jesteśmy razem ze sobą i razem spędzamy czas niż o to, że coś czytamy i co to jest  _________________ "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
cudzyslow.bloog.pl/fantasy.bloog.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto Lip 07, 2009 20:12 Temat postu: |
|
|
Ja bardzo dobrze kojarzę pierwsze lektury, "O psie który jeździł koleją" bardzo mi się podobało, "Dzieci z Bullerbyn" uwielbiałam (ale znalam to jeszcze przed szkołą), "Ten obcy" - jedna z najlepszych lektur, dodałabym jeszcze "Karolcię". Było jeszcze kilka gorszych, jakieś "Puc, Bursztyn i goście"... Ale już wtedy lubiłam czytać, więc nie miałam problemu z lekturami, nie rozumiem też za bardzo urazu, jaki większość ma do lektur.
A "Ani z Zielonego Wzgórza" nie omawiałam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gdzieś_tam


Dołączył: 03 Cze 2009 Posty: 318 Skąd: sprzed komutera
|
Wysłany: Wto Lip 07, 2009 20:40 Temat postu: |
|
|
Ooo! Puc Bursztyn i Goście to była pierwsza lektura, której nie dałam sama rady przeczytać i musiała mi ją czytać na głos mama... To była jedna z pierwszych klas podstawówki. Pamiętam jaka byłam niezadowolona, że nawet muszę słuchać. To było takie nudne!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|