| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Sally


Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 172
|
Wysłany: Czw Maj 28, 2009 20:08 Temat postu: Neil Gaiman - coś zupełnie innego |
|
|
Co sądzicie o tym pisarzu? A właściwie o jego twórczości?
Ja mam "za sobą" jego dwie pozycje, które mnie zachwyciły - "Koralinę" (trochę o niej na http://fantasy.bloog.pl/id,4565612,title,Ja-wcale-nie-chce-wszystkiego-czego-pragne,index.html) i "Wilki w ścianach". Na półce czekają jeszcze: "Nigdziebądź" i "Gwiezdny pył". Słyszałam, ze najlepszą pozycją są "Amerykańscy Bogowie"...
A więc - co sądzicie? _________________ "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
cudzyslow.bloog.pl/fantasy.bloog.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
yen


Dołączył: 13 Cze 2009 Posty: 365 Skąd: Spośród gwiazd...
|
Wysłany: Sob Cze 13, 2009 21:35 Temat postu: |
|
|
Nie czytałam, choć mam w planach. A co powiesz o tym co już przeczytałeś/aś? Jaka twoja opinia jest?;p _________________ "Ułamek sekundy niech nie decyduje o moim patrzeniu na świat" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sally


Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 172
|
Wysłany: Pon Cze 15, 2009 12:21 Temat postu: |
|
|
Dla mnie to zupełnie coś innego, niepowtarzalnego... O "Koralinie" pisałam "recenzję" na blogu (link podałam w pierwszym poście), a najlepiej opowiedział o niej Pratchett (z którym zresztą Gaiman napisał jedną książkę): "Lektura tej ksiązki sprawi, ze dreszcz przebiegnie Wam po plecach, wymknie się butem i ucieknie taksówką na lotnisko. Przepełnia ją subtelna groza, właściwa najlepszym baśniom. To arcydzieło. A guziki nigdy już nie będą takie jak kiedyś."
I tak jest ze wszystkimi. Te, o których mówię - czyli "Koralina" i "Wilki w ścianach" to książki teoretycznie dla dzieci, ale, choć nie jestem już dzieckiem, mnie zachwyciły. Polecam również gorąco film. _________________ "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
cudzyslow.bloog.pl/fantasy.bloog.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
yen


Dołączył: 13 Cze 2009 Posty: 365 Skąd: Spośród gwiazd...
|
Wysłany: Nie Cze 21, 2009 14:59 Temat postu: |
|
|
No to czuję się zachęcona;) W takim razie umieszczam "Koralina" na liście 'do przeczytania'  _________________ "Ułamek sekundy niech nie decyduje o moim patrzeniu na świat" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sally


Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 172
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 23:05 Temat postu: |
|
|
To czekam aż skończysz, to będziemy mogły sobie o tym porozmawiać  _________________ "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
cudzyslow.bloog.pl/fantasy.bloog.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
yen


Dołączył: 13 Cze 2009 Posty: 365 Skąd: Spośród gwiazd...
|
Wysłany: Wto Cze 23, 2009 22:47 Temat postu: |
|
|
To troszeczkę potrwa (nie wiem ile) ale obiecuję że przeczytam;) _________________ "Ułamek sekundy niech nie decyduje o moim patrzeniu na świat" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
riceboysleep


Dołączył: 09 Lip 2009 Posty: 18 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 17:29 Temat postu: |
|
|
Amerykańcy bogowie to jedna z najlepszych książek Neila Gaimana. Kwestią gustu jest tylko postawienie jej niżej lub wyżej w osobistej hierarchii. Nie da się jednak ukryć i zaprzeczyć stwierdzeniu, że to perła, gwiazda, w panteonie fantasy wysuwa się na plan pierwszy i świeci mocnym światłem.
Historia rozwija się niczym dobry kryminał. Oto poznajemy Cienia. Cień siedzi w więzieniu. Odlicza dni do wyjścia za dobre sprawowanie. Za niedługo zobaczy się z ukochaną żoną. Niestety los, fatum (a może coś innego?) chce inaczej. Żona ginie niespodziewanie w wypadku samochodowym, a on poznaje tajemniczego jegomościa - Mr. Wednesday'a. Ten proponuje mu pracę - ma towarzyszyć mu w podróży po Ameryce. Cień zostaje wplątany w wydarzenia, które uświadomią mu jego prawdziwą naturę, w wydarzenia które zmienią świat...
Tak po krótce przedstawia się fabuła jednej z najbardziej pomysłowych książek fantasy, podnoszących rangę tego gatunku do czegoś więcej niż tylko starć między smokami, elfami, krasnoludami, wiedźmami, a szlachetnymi wojownikami, mistrzami miecza, łuku i łamania niewieścich serc. Nie chodzi mi bynajmniej o deprecjonowanie tego typu powieści, przecież w każdym gatunku są mniejsze lub większe perły ukryte. Jednak ta, opisywana, tu i teraz przez mnie, przypomina bardziej ogromny diament oszlifowany przez pióro autora i wyraźnie odstaje od całej reszty wrzuconej brutalnie do jednego worka z napisem fantastyka (swoją drogą najbardziej nieokreślonego i pojemnego gatunku literackiego, nie mylić z fantasy, która jest podgatunkiem fantastyki; poza tym wtrącając kolejną dygresję - czemu wszystko musi mieć metkę, 'gombrowiczowską' gębę?).
Akcja toczy się jakby równolegle, nic, a przede wszystkim nikt, nie jest przypadkowy i nie jest tym za kogo się podaje. Nawet główny bohater, nieświadomy swojego boskiego dziedzictwa... Gaiman zadał sobie pytanie: co dzieje się z dawnymi wierzeniami wypieranymi przez nowe technologie, które stają się powoli religią i ubrał to pytanie w przepiękną opowieść z galerią postaci wziętych z mitologii nordyckiej (Wednesday to Odyn; od Wotana), egipskiej, afrykańskiej... I tylko greckiej i rzymskiej nie ma, ale to akurat plus i świadomy zabieg - te przecież znamy najlepiej.
Naprzeciw leciwych staruszków, budzących naszą sympatię (czy słusznie?), staje horda młodych, gniewnych bożków - szybki internet, wszechobecna telewizja, autostrady (starzy wydają się nie mieć szans w tym starciu)... Spersonifikowanie technologii jest zabiegiem nie tyleż nowatorskim, co genialnie tu wprowadzonym i znakomicie w opowieść się wpisującym. Bo o to możemy zobaczyć oczyma wyobraźni jak internet wygląda powołany do życia stwórczą mocą autora i kto wie, może żyjący teraz swoim własnym życiem w morzu nieświadomości (świadomie go nie spotkamy, ale może Sandman [Gaiman jest także autorem scenariuszy do serii komiksowej, której głównym boahterem jest właśnie władca sennej krainy] nas do niego kiedyś zaprowadzi, gdy będziemy po drugiej stronie lustra, goniąc białego królika...?).
Jak nietrudno się domyślić akcja zagęszcza się z rozdziału na rozdział i zmierza do wielkiej bitwy, Ragnarok, która ma ostatecznie zadecydować o prymacie i boskich wpływach na świat ludzi. Ale to, jak większość rzeczy w książce, tylko pozory, ułuda i maja...
Zdecydowanie polecam, nie tylko miłośnikom fantastyki, ale każdemu kto lubi po prostu dobrą, najwyższych lotów literaturę. Podniebne wrażenia gwarantowane. _________________ Nowe media nie są pomostem między człowiekiem a naturą; są naturą. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 18:09 Temat postu: |
|
|
Szczerze mówiąc nie zamierzałam czytac niczego tego autora, bo wydawało mi się, że to typowe książki dla dzieci. Ale skoro mówicie że warto, to może się skuszę
Książki dla dzieci mają podstawową zaletę - bardzo szybko się je czyta  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sally


Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 172
|
Wysłany: Pon Sie 10, 2009 23:19 Temat postu: |
|
|
| Psotka napisał: | Szczerze mówiąc nie zamierzałam czytac niczego tego autora, bo wydawało mi się, że to typowe książki dla dzieci. Ale skoro mówicie że warto, to może się skuszę
Książki dla dzieci mają podstawową zaletę - bardzo szybko się je czyta  |
To nie tylko książki dla dzieci. Pisze również dla nieco starszych. "Koralina" jest dla dzieci, ale już, np. "gwiezdny pył", itp. nie bardzo _________________ "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
cudzyslow.bloog.pl/fantasy.bloog.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ney


Dołączył: 29 Lip 2009 Posty: 360 Skąd: z Ankh-Morpork !
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 0:08 Temat postu: |
|
|
Mam go w planach - w koncu pisal z Pratchettem i od tej ksiazki zaczne - nazywa sie chyba " Dobry Omen ". I wtedy podziele sie wrazeniami  _________________
NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blacky9


Dołączył: 06 Sie 2009 Posty: 487 Skąd: Pce
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 11:04 Temat postu: |
|
|
A ja właśnie miałam zamiar przeczytac Koralinę bo bardzo mnie ciekawi, ale z chęcią sięgnę też po inne książki, jeśli tylko znajdę je w bibliotece. _________________ Where was God when I needed a friend
Where was God when I came to an end
Where was God when I lost my mind
Where was God when I could not find |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Akiko


Dołączył: 05 Sie 2009 Posty: 199 Skąd: znikąd
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 15:15 Temat postu: |
|
|
"Amerykańskich bogów" kończę. Czytałam: "Gwiezdny pył" - fajne; "Interświat" - znośne, ale jakby czegoś barkowało; "Nigdziebądź" - super (moja ulubiona) i "Księgę Cmentarną" - fajne. Ogólnie polecam! _________________ "(...) aż pozostaje jedynie pozbawiona zmysłów cisza" Murakami
日本語 を 勉強 しなくちゃいけません。 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sally


Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 172
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 15:30 Temat postu: |
|
|
| Akiko napisał: | | "Amerykańskich bogów" kończę. Czytałam: "Gwiezdny pył" - fajne; "Interświat" - znośne, ale jakby czegoś barkowało; "Nigdziebądź" - super (moja ulubiona) i "Księgę Cmentarną" - fajne. Ogólnie polecam! |
A film widziałaś? _________________ "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
cudzyslow.bloog.pl/fantasy.bloog.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Akiko


Dołączył: 05 Sie 2009 Posty: 199 Skąd: znikąd
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 16:33 Temat postu: |
|
|
Widziałam i w pierwszym odruchu bardziej podobała mi się książka, ale doszłam do wniosku, że nie mogę wymagać, aby film był taki jak książka A poza tym de Niro był genialny! _________________ "(...) aż pozostaje jedynie pozbawiona zmysłów cisza" Murakami
日本語 を 勉強 しなくちゃいけません。 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blacky9


Dołączył: 06 Sie 2009 Posty: 487 Skąd: Pce
|
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 16:54 Temat postu: |
|
|
Czyli już wiem, co nabyć przy najbliższej wizycie w bibliotece  _________________ Where was God when I needed a friend
Where was God when I came to an end
Where was God when I lost my mind
Where was God when I could not find |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|