| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 8:12 Temat postu: Książki na podstawie filmu |
|
|
Jest już wątek o ekranizacjach (a nawet kilka wątków), a co sądzicie o książkach napisanych na podstawie scenariusza filmowego?
Ja czytałam "Stowarzyszenie umarłych poetów" i moim zdaniem taki pomysł to w ogóle porażka. Szkoda jeszcze, że zabrali się za taki akurat film, bo był naprawdę świetny i ciężko tu coś dodać. Książka nie wnosi nic nowego: nie ma w niej nic, czego nie byłoby w filmie, a i tak za jedyną jej wartość można uznać fabułę. Jak dla mnie działanie bezsensowne i degradujące literaturę, bo nie wiadomo co robić - jak trzymać się zbyt wiernie filmu, to wychodzi coś wtórnego, jak pisać od siebie - nowa historia.
Czy literatura rzeczywiście potrzebuje wspomagaczy w postaci scenariuszów, gotowych opowieści? I do kogo w ogóle taka książka jest adresowana? Przecież prawdziwego miłośnika literatury nie usatysfakcjonuje, a inni i tak chętniej sięgną po film niż książkę. To po co? Poza oczywiście dodatkowym zyskiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 12:15 Temat postu: |
|
|
Już gdzieś na ten temat rozmawialiśmy na Forum.
Też uważam to za nabijanie kasy. _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 12:46 Temat postu: |
|
|
A, to jak była taka rozmowa to juz nie ma sensu W takim razie przepraszam za powtarzanie się. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bergisel


Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 801
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 12:52 Temat postu: |
|
|
a już chciałam dodać swoje 3 grosze, a tu proszę: nie ma sensu
to powiem, że książki na podstawie filmów faktycznie nie mają sensu, również najpierw obejrzałam a potem przeczytałam "Stowarzyszenie umarłych poetów", zarówno książka jak i film oddzielnie są bardzo dobre, ale gdy się je połączy wychodzi, że jedno to "identyko" kopia drugiego _________________ "Już nie zgaśnie ogień w nas,
tak się kocha tylko raz. " |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Edyta Moderator

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1667 Skąd: z Księgarni :)
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 14:58 Temat postu: |
|
|
Takowa rozmowa wypłynęła przy okazji jakiegoś innego tematu, więc spokojnie możecie (możemy) dyskutować.
Też uważam, że książki na podstawie filmu to raczej chęć zysku niż faktycznie potrzeba rynku.
Czy są chętni na takie tytuły? Chyba tak, skoro wciąż jest to praktykowane. _________________ FaceBook
Twiter
Blip |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 16:27 Temat postu: |
|
|
A co sądzicie o albumach z filmu ?
Czy są też tak bezsensowne jak książki ? _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Edyta Moderator

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1667 Skąd: z Księgarni :)
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 16:55 Temat postu: |
|
|
Hmmmm, zależy, co taki album zawiera.
Na przykład "Tatarak. Pożegnanie miłości" zawiera poza dodatkami albumowymi (wywiady, zdjęcia, relacje itp) tekst źródłowy - pierwotny (Iwaszkiewicza), w oparciu o który powstał główny zamysł filmu. Taka pozycja jest wtedy ciekawa, trochę snobistyczna też .
Ale jeśli album poza dodatkami extra (coś jak film DVD w wersji de lux) ma stworzoną specjalnie powieść, na kanwie filmu, to mam takie samo zdanie jak wyżej już napisałam. _________________ FaceBook
Twiter
Blip |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 19:43 Temat postu: |
|
|
"Tatarak" zawiera opowiadanie, więc to coś innego.
Są natomiast albumy składające się tylko i wyłącznie ze zdjęć, bez jakiejkolwiek treści. I tego typu albumów nie rozumiem.
I nie wiem kto to może kupować... _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bergisel


Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 801
|
Wysłany: Sro Lip 01, 2009 21:02 Temat postu: |
|
|
ale z drugiej strony fakt, ze na podstawie filmów powstają książki świadczy o zapotrzebowaniu na nie, zazwyczaj ludzi idą na łatwiznę, czyli wybierają filmy, które są łatwiejsze i szybsze w odbiorze, teraz mamy odwrotną sytuację, może to nie takie złe, tylko rzadko kto potrafi napisać książkę "w drugą stronę" _________________ "Już nie zgaśnie ogień w nas,
tak się kocha tylko raz. " |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 8:09 Temat postu: |
|
|
| Bergisel napisał: |
rzadko kto potrafi napisać książkę "w drugą stronę"
|
Wydaje mi się, że napisanie książki na podstawie filmu, nie jest takie trudne.
Ale napisanie ciekawej książki jest bardzo, bardzo rzadko spotykane. _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bergisel


Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 801
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 8:44 Temat postu: |
|
|
| Madalleno napisał: |
Wydaje mi się, że napisanie książki na podstawie filmu, nie jest takie trudne.
|
to może spróbujesz? (to nie jest prowokacja tylko zachęta ) _________________ "Już nie zgaśnie ogień w nas,
tak się kocha tylko raz. " |
|
| Powrót do góry |
|
 |
yen


Dołączył: 13 Cze 2009 Posty: 365 Skąd: Spośród gwiazd...
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 8:51 Temat postu: |
|
|
Na pewno pisanie na podstawie filmu jest łatwiejsze, bo wszystko praktycznie jest 'podane na tacy', wystarczy to zapisać. I jak ktoś napisze taką książkę, to jest nazywany pisarzem. A Tolkien, Sapkowski i wszyscy inny znakomici ludzie też są pisarzami, a musieli wszystko wymyślać sami. Pisarz pisarzowi nierówny, a książki na podstawie filmu jak dla mnie - niepotrzebne. Albumy, to jeszcze ujdą nawet tylko z samymi zdjęciami - są ludzie, którzy zbierają np różne gadżety z filmów to taki album to pozycja w sam raz dla nich, i chyba po to tylko takie rzeczy się produkuje, dla kolekcjonerów i wiernych fanów określonego filmu. Rzekłam  _________________ "Ułamek sekundy niech nie decyduje o moim patrzeniu na świat" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 8:53 Temat postu: |
|
|
| Bergisel napisał: |
to może spróbujesz? (to nie jest prowokacja tylko zachęta )
|
Nie robiłabym czegoś co uważam za mało sensowne    _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 9:15 Temat postu: |
|
|
yen, ja bym raczej nie nazwała pisarzem kogoś, kto tylko napisał powieść na podstawie filmu (czy nawet kilka takich).
Swoją drogą napisanie czegoś takiego, żeby zachowało pewną autonomię i było w jakimś stopniu twórcze, chyba wcale nie jest takie łatwe. A problem moim zdaniem polega na tym, że za takie "dzieła" zabierają się ludzie, którym brak fantazji czy talentu do napisania czegoś od siebie. A ci, którzy umieją naprawdę dobrze pisać, robią to od zera, a nie powtarzając cudze historie. I dlatego takie książki są kiepskie - bo zabierają się za nie niewłaściwi ludzie, właśnie myśląc, że łatwiej, jak "wszystko podane na tacy". I że dadzą sobie radę
A pewnie dałoby się napisać coś interesującego (tak samo, jak zdarzają się naprawdę dobre ekranizacje). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 10:38 Temat postu: |
|
|
Ja powiem z innej strony.
Po obejrzeniu filmu bardzo rzadko sięgam po książkę, nawet jeśli była pierwowzorem.
Po prostu już mnie tak nie kręci, jeśli znam akcje i zakończenie.
W drugą stronę to owszem, lubię po książce obejrzeć film  _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|