| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mithrandir


Dołączył: 18 Sie 2009 Posty: 27 Skąd: Planeta Ziemia ( jest takie miejsce)
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 13:43 Temat postu: |
|
|
Ja czytam Gildię Magow i jeśli chodzi o jej zapach to... lekko cebulowy
Pierwszy raz natrafiłem na taki papier
pamiętam, że kiedyś, zadano w szkole przeczytania jakiejś lektury i wszzyscyn razem siedli i zamiast czytać druk, to czytali śmieszne rzeczy powpisywane przez poprzednich tymczasowych włascicieli.
Jednakze nie jest przyjemne, gdy się trafi na ksiązkę popisaną i porysowaną. To zwykły brak szacunku dla ksiązki. Zazwyczaj ci, co tak postępują, nie mają szacunku do źródel wiedzy, a to znaczy, ze po czymś takim rozpozna sie osobę, która nie lubi sie uczyć i która lubi pozyskiwać kolejne zasoby informacji. _________________ " Ten, kto gwiazdę w locie schwyta,
Sprawi dziecko mandragorze,
Wie, skąd diabeł wziął kopyta,
Albo czemu gasną zorze,
Umie słuchać Syren śpiewu,
Strzec się zawistników gniewu..."
John Donne |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sally


Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 172
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 16:45 Temat postu: |
|
|
| Blacky9 napisał: | | ja teraz czytałam taką, co prawda może nie aż tak stara, ale miała tyle kawałków, że po prostu wszystko się rozsypywało. Nie do wiary jak można tak zniszczyć książkę. |
Starsze książki były bardzo marnie posklejane i naprawdę nie trzeba się było wysilić, by je zniszczyć. Wiem coś o tym niestety/
| Mithrandir napisał: | Ja czytam Gildię Magow i jeśli chodzi o jej zapach to... lekko cebulowy
Pierwszy raz natrafiłem na taki papier
pamiętam, że kiedyś, zadano w szkole przeczytania jakiejś lektury i wszzyscyn razem siedli i zamiast czytać druk, to czytali śmieszne rzeczy powpisywane przez poprzednich tymczasowych włascicieli.
Jednakze nie jest przyjemne, gdy się trafi na ksiązkę popisaną i porysowaną. To zwykły brak szacunku dla ksiązki. Zazwyczaj ci, co tak postępują, nie mają szacunku do źródel wiedzy, a to znaczy, ze po czymś takim rozpozna sie osobę, która nie lubi sie uczyć i która lubi pozyskiwać kolejne zasoby informacji. |
To akurat nie do końca prawda. Nie lubię, gdy książki są popisane, nawet ołówkiem, ale nie zawsze takie zachowanie jest objawem braku szacunku. Mój "prawujek" zawsze zaznacza w ksiażkach fragmenty, które uważa za najważniejsze i często dopisuje na marginesie, co jeszcze mu wiadomo na dany temat. To z pewnością nie jest objawem braku szacunku. _________________ "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
cudzyslow.bloog.pl/fantasy.bloog.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
swistunka


Dołączył: 31 Lip 2009 Posty: 681
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 17:13 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Mój "prawujek" zawsze zaznacza w ksiażkach fragmenty, które uważa za najważniejsze i często dopisuje na marginesie, co jeszcze mu wiadomo na dany temat. To z pewnością nie jest objawem braku szacunku. |
Ja tak robię właśnie w podręcznikach. Chyba, że na jakimś bardzo, bardzo mi zależy to w tedy piszę na jakichś kartkach/ w zeszytach  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blacky9


Dołączył: 06 Sie 2009 Posty: 487 Skąd: Pce
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 22:51 Temat postu: |
|
|
| Sally napisał: | | Blacky9 napisał: | | ja teraz czytałam taką, co prawda może nie aż tak stara, ale miała tyle kawałków, że po prostu wszystko się rozsypywało. Nie do wiary jak można tak zniszczyć książkę. |
Starsze książki były bardzo marnie posklejane i naprawdę nie trzeba się było wysilić, by je zniszczyć. Wiem coś o tym niestety/
|
Z tym, że to była ksiażka wydana w 2001r. _________________ Where was God when I needed a friend
Where was God when I came to an end
Where was God when I lost my mind
Where was God when I could not find
Ostatnio zmieniony przez Blacky9 dnia Pon Sie 31, 2009 22:56, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Akiko


Dołączył: 05 Sie 2009 Posty: 199 Skąd: znikąd
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 22:55 Temat postu: |
|
|
Też zaznaczam sobie ważne fragmenty i robię notatki we własnych podręcznikach, ale chodzi tu o pisanie w bibliotecznych, które służą wielu i co jest ważne dla jednej osoby, może nie być ważne dla drugiej.
Ja mam taki podręcznik do gramatyki, który rozpadł się po pierwszym otworzeniu (wydany w 2006!). _________________ "(...) aż pozostaje jedynie pozbawiona zmysłów cisza" Murakami
日本語 を 勉強 しなくちゃいけません。 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blacky9


Dołączył: 06 Sie 2009 Posty: 487 Skąd: Pce
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 22:58 Temat postu: |
|
|
Nie no ja staram się w ogóle nie pisać w książkach i tarktować je tak jak moich przyjaciół nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe.
Nawet w szkole jedynym podręcznikiem, w którym robiłam notatki był polski reszta jest w nienaruszonym stanie  _________________ Where was God when I needed a friend
Where was God when I came to an end
Where was God when I lost my mind
Where was God when I could not find |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Akiko


Dołączył: 05 Sie 2009 Posty: 199 Skąd: znikąd
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 23:00 Temat postu: |
|
|
Ja się przyznaję, że robię, ale tylko i wyłącznie ołówkiem - zawsze mogę go potem zetrzeć. _________________ "(...) aż pozostaje jedynie pozbawiona zmysłów cisza" Murakami
日本語 を 勉強 しなくちゃいけません。 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blacky9


Dołączył: 06 Sie 2009 Posty: 487 Skąd: Pce
|
Wysłany: Pon Sie 31, 2009 23:01 Temat postu: |
|
|
Ja nie mówię, że to złe ale po prostu chyba nie chciałoby mi się szukać notatek po książkach mam je w jednym miejscu  _________________ Where was God when I needed a friend
Where was God when I came to an end
Where was God when I lost my mind
Where was God when I could not find |
|
| Powrót do góry |
|
 |
phantomka91


Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 140
|
Wysłany: Pią Wrz 04, 2009 20:15 Temat postu: |
|
|
Widzę, że post odeszły trochę od tematu. Wracając więc do niego ja również mam nawyk wąchnia książek. Nic nie przebije papieru pachnącego nowością. Za to stare książki, może i tak nie pachną, ale mają w sobie to coś.. coś jakby duszę. Nawiązując do wypowiedzi poprzedników, nie toleruję notatek na książkach z biblioteki, strasznie mnie rozpraszją w trakcie czytania, a w podręcznikach szkolnych, gdy czasem trzeba coś szybko zanotować, piszę ołówkiem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
uwe


Dołączył: 03 Sie 2009 Posty: 179 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sob Wrz 05, 2009 16:42 Temat postu: |
|
|
Zapach starych książek - ale tych naprawdę starych - lubię ale tylko tych które stoją u mnie na półce. Tych świeżo kupionych w antykwariacie już mniej - muszą swoje odstać.
Ale nowe książki wącham nałogowo  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blacky9


Dołączył: 06 Sie 2009 Posty: 487 Skąd: Pce
|
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 22:33 Temat postu: |
|
|
Ja w sumie dużej wagi do tego nie przykuwam zaczęłabym chyba tylko wtedy, gdyby produkowali jakieś takie perfumowane lub coś w tym stylu  _________________ Where was God when I needed a friend
Where was God when I came to an end
Where was God when I lost my mind
Where was God when I could not find |
|
| Powrót do góry |
|
 |
swistunka


Dołączył: 31 Lip 2009 Posty: 681
|
Wysłany: Pon Wrz 07, 2009 0:06 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | zaczęłabym chyba tylko wtedy, gdyby produkowali jakieś takie perfumowane lub coś w tym stylu Razz |
Katalogi Avonu (czy innych Oriflejmów) też wącham  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blacky9


Dołączył: 06 Sie 2009 Posty: 487 Skąd: Pce
|
Wysłany: Pon Wrz 07, 2009 11:35 Temat postu: |
|
|
Ja nie, bo używam katalogów on-line a szkoda, bo czasami zdarzają się pachnące strony, ale tak to lubię niespodzianki, zamawiam i dowiaduję się jak pachną dopiero, gdy dojdzie zamówienie
Ale książki Fabryki Słów mogłyby milej pachnieć, bo często je czytam i mają mało przyjemnie pachnący papier  _________________ Where was God when I needed a friend
Where was God when I came to an end
Where was God when I lost my mind
Where was God when I could not find |
|
| Powrót do góry |
|
 |
swistunka


Dołączył: 31 Lip 2009 Posty: 681
|
Wysłany: Pon Wrz 07, 2009 14:20 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | zamawiam i dowiaduję się jak pachną dopiero, gdy dojdzie zamówienie Razz |
Ja tak nie lubię wydawać kilku dych po próżnicy
A skoro już off-topuję to na całego: nie jestem przekonana co do zapachów z firm wysyłkowych, ( tam przeważnie perfumy kosztują 60zł). Może i zdarzą się ładne, ale osobiście wolę kitrać pieniądze kilka miesięcy i kupić sobie porządną, obniuchaną w sklepie perfumę za 3 stówy niż kota w worku (który nie wiadomo jak się zachowa po odpakowaniu) za 1/3 ceny  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
18alexa18


Dołączył: 10 Maj 2009 Posty: 504 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Sro Wrz 09, 2009 1:52 Temat postu: |
|
|
Kocham zapach książek, ale każda ma nieco inny i odmienny. Lubię też kupowac (maniakalnie) zeszyty w ładnych oprawach- też cuudnie pachną. Takim świeżym papierem wprost z drukarni... _________________ Sunsetter... None Better... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|