| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Czw Paź 14, 2010 18:56 Temat postu: |
|
|
Nie śledzę z aż tak wielką precyzją wydań Hłaski. W moim przekonaniu jest on bardziej prymitywny marginalny w podejściu do życia niż uzasadniona "surowość opisu". Wydanie z r.2008 ..? Można spytać o nazwę wydawnictwa i wysokość nakładu...? O 100% rację się nie ubiegam... )) Sądzę wszakże, iż nie mylę się jeśli założę, że twórczość Hłaski można w dorobku polskiej literatury pominąć bez poczucia jej zubożenia. Grzesiuk przy Hłasce, to kandydat do Nobla ... Ale monopolu na rację - nie mam ... _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maratka


Dołączył: 02 Wrz 2009 Posty: 98 Skąd: Bytów-Gdańsk
|
Wysłany: Czw Paź 14, 2010 19:14 Temat postu: |
|
|
Tylko w Twoim odczuciu można go pominąć. Ja znów Grzesiuka nie lubię, ale nigdy nie powiem, że nie warto było go wydawać itd. Jeśli ma grono swoich wielbicieli i czytelników to znaczy, że to co napisał jest dla kogoś ważne.
P.S. Nakładu książki nie znam. Nie interesują mnie takie sprawy. _________________ "Always look on the bright side of life" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Czw Paź 14, 2010 20:38 Temat postu: |
|
|
| maratka napisał: | Tylko w Twoim odczuciu można go pominąć.
**) mam rozumieć, że "Twoje odczucie", to odczucie wszystkich..? W przeciwieństwie do Ciebie mówię wyłącznie w swoim imieniu.
Ja znów Grzesiuka nie lubię, ale nigdy nie powiem, że nie warto było go wydawać itd. Jeśli ma grono swoich wielbicieli i czytelników to znaczy, że to co napisał jest dla kogoś ważne.
**) ma wciąż wielbicieli i chyba bardziej jest rozpoznawalny niż Hłasko (ale to znów moja opinia, nie poczuwam się do stwierdzania za innych jak oni uważają)
P.S. Nakładu książki nie znam. Nie interesują mnie takie sprawy. |
**) o wielkość nakładu pytałem nie przypadkowo, czy z pustej ciekawości, bo to świadczy (m.in.) jak wydawca (i jaki wydawca) ocenia możliwości rynkowe tytułu, który puszcza w obieg. Czy robi to bo lubi tego pisarza (gratisowo), czy tez liczy na sukces wydawniczy ze względu na (zakładaną) poczytność twórcy. Myślę, że nie bez znaczenia jest fakt, czy pozycja wychodzi w nakładzie 1.000 egzemplarzy czy 40.000. Mówi dużo i autorze i o samej książce ... _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|