| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
wiktoria92

Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 483
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2010 17:16 Temat postu: |
|
|
| Wiele osob bierze ta ksiazke do bibliografii w pracy maturalnej majac ideal kobiety przez epoki i BJ przypisuja jaka kobiete idealna wspolczesnosci. Nie do konca sie zgadzam bo przeciez ona akurat biegala za facetami jak oszalala i w swej nieporadnosci i calej reszcie probowala jakiegos faceta usidlic. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 13:27 Temat postu: |
|
|
---------- 18:44 27.10.2010 ----------
| wiktoria92 napisał: | Wiele osob bierze ta ksiazke do bibliografii w pracy maturalnej majac ideal kobiety przez epoki i BJ przypisuja jaka kobiete idealna wspolczesnosci. Nie do konca sie zgadzam bo przeciez ona akurat biegala za facetami jak oszalala i w swej nieporadnosci i calej reszcie probowala jakiegos faceta usidlic.
**) Była zdesperowana. Wokół siebie widziała uszczęśliwione koleżanki, którym się powodziło w kontaktach z facetami. Może koleżanki były mniej ambitne niż BJ...? Wystarczało im "małe co nieco", może one potrafiły się zadowolić, tym że w ogóle "kogoś miały", ale dla 'szerokiej publiczności (i najbliższych) odgrywały komedię pt. "jestem szczęśliwa"...? BJ, nie udawała, była uparta w kwestii osiągnięcia tego co chciała. Jak puściła bąka to nie udawała, że to był przelot odrzutowca:)))). Tak naprawdę, jak ktoś chce koniecznie postawić na swoim, to ma ciężko z losem. Ten bowiem potrafi obficie obdzielać, ale niektórzy są (jak BJ), wyjątkowo 'kapryśni' i nie chcą niczego z 'dolnych półek'. A choć zdarza im się brać "jak leci", to nigdy nie zatrzymują się przy tym etapie (tu: facecie) na dłużej. Z pasją i wbrew przeciwnością dążą do upragnionego celu. Niektórym się to udaje. I w tym znaczeniu BJ, to jest pewien "ideał (dokonującej nieskrepowanych wyborów) kobiety naszych czasów". Przynajmniej takie jest moje zdanie ... Pozdrawiam... ))))))
|
---------- 13:27 10.11.2010 ----------
BJ, to przykład 'kobiecej obsesji', rzekomej otyłości. Ponoć faceci uwielbiają te szczupłe. G**** prawda, jakie to ma znaczenie dla ducha i ... seksu....? Cóż z tego że arcy wymiarowa, skoro "sztywna jak deska do prasowania", w kwestiach intymnych i tylko czeka i czeka jak ta królewna bez korony, która sama z siebie nie potrafi nic wmyślić "niestandardowego", a wręcz brzydzi się tym co odbiega od "drobnomieszczańskiej normy". Nieważny ani obwód, ani wzrost, liczą się zalety serca i ... pociąg ku "niepoprawności erotycznej". BJ, nie stresuj dziewczyn i fajnych kobiet ! Jedz ciasteczka, nie martw się że utyjesz i tak jak zechcesz dopniesz swego.. ))) _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiktoria92

Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 483
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 18:12 Temat postu: |
|
|
Nannarze bede bic i sie kłócić!
Po pierwsze: rzekoma otyłość w przypadku BJ? No nie oszukujmy sie. Szczupla to ona nie byla. Fakt faktem ze obsesja byla bezsensowna bo powinna zalatwic to inny sposob no ale to byl film - tak milo byc. Inaczej nie byłby śmieszny.
Punkt 2: Ja jestem szczupla ( tak myśle ;p) (87-64-89 to chyba ok?) i nie sadze by prakowalo mi fantazji i ze jestem sztywna jak deska wiec bez ogolników mi tutaj !
Aha! I jem ciasteczka ile wlezie. ;D
Wracajac do BJ dla mnie to ona kolo wspolczesnego idealu nawet nie stała o! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Edyta Moderator

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1667 Skąd: z Księgarni :)
|
Wysłany: Pią Lis 12, 2010 14:37 Temat postu: |
|
|
Mam dość wiecznego czytania nie na temat!!
Własne przemyślenia, wymiary, upodobania seksualne, religijne, filozoficzne... proszę umieszczać na odpowiednich forach. Nie na tym forum.
Temat dotyczy Bridget Jones, a nie tego co kto uważa za seksowne.
Moderator. _________________ FaceBook
Twiter
Blip |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gokuraku

Dołączył: 17 Lis 2009 Posty: 25
|
Wysłany: Sob Lis 13, 2010 0:09 Temat postu: |
|
|
| Ale Bridget nie była otyła. Przecież w pierwszej części dokładnie podaje swoją wagę, co zjadła itd. 58 kg to chyba nie jest nadwaga (patrz: pierwszy wpis w "Dzienniku"). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
fenek6665


Dołączył: 27 Cze 2010 Posty: 915 Skąd: Okolice Lublina
|
Wysłany: Sob Lis 13, 2010 13:03 Temat postu: |
|
|
A ja tam ją polubiłem. "W swojej nieporadności próbowała usidlić jakiegoś faceta"... Hmm.. po prostu potrzebowała miłości, jak każdy z nas...
Jak powiedział jakiś mądry człowiek:" Każde serce bije podwójnym pragnieniem: chce kochać i chce być kochane"...  _________________ Jestem arogancki, i jestem z tego dumny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bunia91


Dołączył: 04 Wrz 2010 Posty: 862
|
Wysłany: Sob Lis 13, 2010 15:30 Temat postu: |
|
|
Ja ją chyba lubie najbardziej za tą swoją autentycznośc i takie trochę dziwne podejście do facetów Fajnie było to czytac, bo nie pokazano idelanej kobiety, która gotuje, pięknie wygląda i do tego jest biznes woman itp. Normalna przeciętna kobieta, która ma potrzeby jak każdy  _________________ "Ludzie giną na wszelaki sposób, wedle wszystkich kluczów, pod każdym pretekstem..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wiktoria92

Dołączył: 15 Kwi 2009 Posty: 483
|
Wysłany: Sob Lis 13, 2010 17:18 Temat postu: |
|
|
| gokuraku napisał: | | Ale Bridget nie była otyła. Przecież w pierwszej części dokładnie podaje swoją wagę, co zjadła itd. 58 kg to chyba nie jest nadwaga (patrz: pierwszy wpis w "Dzienniku"). |
Zalezy od wzrostu ale chyba skoro aktorka musiala do roli specjalnie przytyc to raczej chuda nie byla
Badz co badz byla zabawna w tym swoim uganianiu sie za facetami ale nie wydaje sie Wam ze jak na nasze polskie realia to troche nieautentyczna? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Sob Lis 13, 2010 18:05 Temat postu: |
|
|
---------- 17:59 13.11.2010 ----------
Ad Wiktoria:
A powiedzmy sobie szczerze, ile to filmów amerykańskich odpowiada polskim realiom...? ) Przecież nawet nasze rodzime seriale, w sposób urągający rzeczywistości ukazują Polskę jako kraj niewiarygodnego dobrobytu, gdzie rzucenie na stół 100 tys. PLN, to zwykła fraszka. A zakup czegokolwiek (cena bez znaczenia) wnika włącznie z .. chęci bohatera serialu:))) Żyję już w tym "dobrobycie" już 20 lat, nie powiem bym mieszkał pod mostem, czegoś się dorobiłem, ale dzięki ciężkiej pracy żon i swojej. Nikt nam niczego nie dał. Ani w spadku, ani nie wygraliśmy w Lotto, na ulicy aktówki z kasą też nie znaleźliśmy.. )) Tak więc, gdy widzę tych wszystkich którzy tak ochoczo rozbijają się najnowszymi markami samochodów, a wydatki to dla nich jak pstryknięcie palcem, to mnie mdli. I przy takich "bajaniach Ezopa", to film o losach BJ, to naprawdę super-produkcja ...
---------- 18:05 ----------
UWAGA: mogą pojawić się nielogiczne błędy. Klawiatura ma kłopoty z wbijaniem liter: k, g, y, j. Za nie dostrzeżone błędy przepraszam. _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pawel170784

Dołączył: 09 Kwi 2010 Posty: 84
|
Wysłany: Pon Sty 17, 2011 21:22 Temat postu: |
|
|
"Dziennik" to - moim zdaniem - książka nie tylko dla kobiet. Faceci też mogą się przy niej świetnie bawić i nie dostawać skrętu kiszek od nadmiaru dziwacznych miłosnych rozterek. Głównie dlatego, że jest to książka prawdziwa i zabawna, a na dodatek mówi o czymś bardzo istotnym... Mam wrażenie, że najtrafniej podsumowuje dążenia kobiet i mężczyzn końcówka "W pogoni za rozumem", kiedy Bridget i Mark siedzą w jego kuchni i okazuje się, że oboje tak naprawdę szukali tego samego, tylko nie potrafili się dogadać.
Bridget jest przerysowana, ok, ale jest prawdziwą kobietą, a nie żadnym ideałem z gazet i durnych serialików. To nie jest ponaciągana, silikonowa pańcia z telewizji śniadaniowej, tylko dziewczyna z krwi i kości, nieco zwariowana, sympatyczna, zakompleksiona i dająca się lubić. I to chyba w tym leży jej siła.
Bardzo fajna książka i bardzo fajna Bridget. A co do fioła na tle kalorii - z ręką na sercu, dziewczyny, ile z Was je czekoladę bez wyrzutów sumienia?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bunia91


Dołączył: 04 Wrz 2010 Posty: 862
|
Wysłany: Pon Sty 17, 2011 22:28 Temat postu: |
|
|
Ja jem czekoladę bez wyrzutów sumienia, bo poprawia mi humor, a dzisiaj tym bardziej...
To jest właśnie urok tej książki. Nie jakaś wyidealizowana, sexi gwiazda Nowego Yorku, która na codzień mieszka w apartamencie i robi zakupy u Dior'a. W Bridget każda z nas może znaleźc coś swojego, śmiało można się z nią utożsamiac i każdy po przeczytaniu może wywnioskowac coś dla siebie. Poza tym nie jest skierowana tylko do jednej grupy społecznej, a tak naprawdę otwarta jest na wszystkich  _________________ "Ludzie giną na wszelaki sposób, wedle wszystkich kluczów, pod każdym pretekstem..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|