| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
nemo


Dołączył: 03 Sie 2009 Posty: 288
|
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 17:20 Temat postu: |
|
|
Emily Dickinson
"Wielki ból zastępuje
rutyna cierpienia"
Wielki ból zastępuje rutyna cierpienia —
Jak trawa Grób, tak Nerwy porasta konwenans —
Zdrętwiałe Serce nie wie — czy to w nim te ćwieki
Naprawdę tkwiły? kiedy — Wczoraj? czy przed Wiekiem?
Stopy drepczą bezwiednie po Chodniku wąskim
Zdrewniałego Powietrza, Ziemi, Obowiązku —
I niezauważalnie
Twardnieje cierpienie
W Kwarc pogodzenia — w uciszenia Krzemień —
Ołowiana Godzina —
Kto przetrwał, ten ją wspomina
Tak jak ktoś, kto zamarzał, wspomina Biel Śnieżną —
Ziąb — potem Odrętwienie — potem wszystko jedno — |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Nie Sty 31, 2010 21:44 Temat postu: |
|
|
Niedawno zmarł Marcin Grześczak, chyba nie tak szeroko znany poeta.
Oto jeden z jego wierszy:
...którzy umiemy
cieszyć się małym
cienie twoich rzęs wydłużają się
w nieskończoność zmęczenia
zielony świt odejmuje ci
kolor odpoczynku
gdy ptak pierwszy zbudzi w ten czas
płacz naszego dziecka
odejdziemy od pocałunków
po chleb po mleko
niepokój naszego szczęścia
takie z nas krasnoludki powiadają
takie z nas zielone krasnoludki _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Pon Lut 08, 2010 12:51 Temat postu: |
|
|
Rafał Wojaczek ,,Zapis z podziemia"
Z tomiku: ,,Inna bajka"
Rok łagodnego światła
Wzrok zdolny cieszyć się
Słuch cierpliwy i chłonny
Głos jedynego Boga
Dłoń kochającej kobiety
Dłoń w jej poważnej dłoni
Twarz kochanej kobiety
Pierś kochanej kobiety
Brzuch kochanej kobiety
Srom kochanej kobiety
Jęk kochanej kobiety
Spazm kochanej kobiety
Dreszcz rozkoszny
Płacz szczęśliwy
Głód zaspokojony
Chleb z zasłużonej mąki
Schron bezpiecznego domu
Gość poproszony w dom
Grosz pewnie zarobiony
Rym wdzięczny
Wiersz serdeczny
nos spokojna
Sen co przynosi sny
Sny a nie koszmary
Świt nieokrutny
Strach opanowany
Gest odmierzony
Puls równy
Krok stanowczy
Wdzięk osobosty
Rdzeń wydajny
Kość prosta
Krew obfita
Ból sublimujący
trud nienadaremny
Śmiech niehisteryczny
Smak subtelny
Los człowieka
Deszcz ożywczy
Śnieg nieuciążliwy
Mróz niedotkliwy
Piec ciepły
Łyk dobrej wódki
Woń róży
Czas pokoju
Zmysł zgody
Myśl lotna
Cel wytyczony
Śmierć pobożna
Nie dla mnie _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Pon Lut 08, 2010 13:15 Temat postu: |
|
|
Andrzej Bursa
Pantofelek
Dzieci są milsze od dorosłych
zwierzęta są milsze od dzieci
mówisz że rozumując w ten sposób
muszę dojść do twierdzenia
że najmilszy jest mi pierwotniak pantofelek
no to co
milszy mi jest pantofelek
od ciebie ty skurwysynie. _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 21:21 Temat postu: |
|
|
Uwielbiam ten wiersz;) Fajnie że wrzuciłaś, dawno miałam z nim styczność. _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Wto Lut 09, 2010 21:37 Temat postu: |
|
|
Konstanty Ildefons Gałczyński
Pieśń X
Wybaczcie mi ludzie, jeśli
w tych pieśniach dałem tak mało,
że nie takie niosę pieśni,
jakie nieść by należało;
że tyle tu tych piękności,
ptaków, różnych pobrzękadeł,
złocistości, srebrzystości,
księżyców, Bachów i świateł.
Cóż, kocham światło. Promieniem,
jak umiem, wiersze obdzielam.
O, gdybym mógł, tobym zmienił
cały świat w jeden kandelabr.
Myślę, że po to są wiersze,
ich ruch ku sercu człowieka,
by szerzej szła, coraz szerzej
przez kontynenty jutrzenka,
światłami po wszystkich placach
światłami w każdej ulicy,
ta Eos różanopalca
z dumną twarzą robotnicy.
Jesteśmy w pół drogi. Droga
pędzi z nami bez wytchnienia.
Chciałbym i mój ślad na drogach
ocalić od zapomnienia.
_________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2010 18:07 Temat postu: |
|
|
Zbigniew Herbert ,,Objawienie"
Tomik: ,,Studium przedmiotu" 1961
dwa może trzy
razy
byłem pewny
że dotknę istoty rzeczy
i będę wiedział
tkanka mojej formuły
z aluzji jak w Fedonie
miała także ścisłość
równania Heisenberga
siedziałem nieruchomo
z załzawionymi oczami
czułem jak stos pacierzowy
wypełnia trzeźwa pewność
ziemia stanęła
niebo stanęło
moja nieruchomość
była prawie doskonała
zadzwonił listonosz
musiałem wylać brudną wodę
nastawić herbatę
Sziwa podniósł palec
sprzęty nieba i ziemi
zaczęły znowu wirować
wróciłem do pokoju
gdzież ten pokój doskonały
idea szklanki
rozlewała się na stole
usiadłem nieruchomo
z załzawionymi oczami
wypełniony pustką
to znaczy pożądaniem
jeśli zdarzy mi się to raz jeszcze
nie ruszy mnie ani dzwonek listonosza
ani wrzask aniołów
będę siedział
nieruchomy
zapatrzony
w serce rzeczy
martwą gwiazdę
czarną kroplę nieskończoności _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oluni@

Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 3
|
Wysłany: Nie Maj 16, 2010 20:46 Temat postu: |
|
|
do moich ulubionych wierszy należy na pewno "Elegia o chłopcu polskim" Baczyńskiego
Oddzielili cię syneczku od snów co jak motyl drżą
Haftowali ci syneczku smutne oczy rudą krwią
Malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg
Wyszywali wisielcami drzew płynące morze
Wyuczyli cię syneczku ziemi twej na pamięć
gdyś jej ścieżki powyrywał żelaznymi łzami
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg
Przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
I wyszedłeś jasny synku z czarną bronią w noc
I poczułeś jak się jeży w dźwięku minut- zło
Zanim padłeś jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką
Czy to była kula synku czy to serce pękło? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Pon Wrz 27, 2010 22:24 Temat postu: |
|
|
---------- 23:36 06.09.2010 ----------
Chwilowa zmiana klimatu.
Nie mogę się powstrzymać, żeby tego tu nie wrzucić Z dedykacją dla wszystkich, którym Kochanowski jawi się tylko jako posągowy poeta- filozof wyglądający gdzieś z Pieśni albo ew. fraszek pokroju Na lipę.
Z: Jan Kochanowski Fraszki
Do Petryła
Dawnoć nie stoi owa rzecz, Petryło,
A przedsięć igrać z niewiastami miło.
Wyjadłeś wszytki recepty z apteki
Dla tej ociętej i niestałej deki.
Wielka część ludzi nie będzie wierzyła,
Że co nie stojąc - przedsię stoi siła.
* stoi siła= dużo kosztuje
---------- 22:24 27.09.2010 ----------
W wyniku przekonywania się do poezji Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej.
Prawo nieurodzonych
Z tomiku: Śpiąca załoga (1933)
Posłuchajcie nas, nieurodzonych,
Dotąd cichych, dotąd bez obrony -
Chcemy bowiem przemówić nareszcie!
Nasze prawo - być dzieckiem miłości,
Powitanym jak najmilszy z gości.
Bez zapału - ku nam się nie śpieszcie!
Nasze prawo - to biała kołyska,
Pierś łabędzia, poznana w uściskach,
Pod firanek wzniesionym batystem.
Nasze prawo - krew pełna ekstazy
Pięknych dziewcząt i mężczyzn bez skazy,
I kość cienka, i źrenice czyste!
Nasze prawo - to godność człowieka!
Niech nam czoło potem nie ocieka,
Niech nas w kabłąk nie zgina robota.
Nasze prawo - to radość istnienia,
A nie martwa cierpliwość kamienia,
A nie wieczna za śmiercią tęsknota!
- Ktoś nas budzi niespokojną nocą -
Z chmur wyciąga - wolno wiedzieć, po co?
Macie dla nas coś nad sen lepszego?
Nasze prawo - pozostać w przestrzeni,
W odległości od świateł i cieni.
Mamy cierpieć? dla kogo? dla czego?
Nie wciągajcie nas, smutni, za sobą,
W wasze życie osnute żałobą,
W przeraźliwą kronikę dzienników.
My nie chcemy ponurych suteren,
Przekleństw ojca, wzniesionej siekiery,
Kołysanki z rzężenia i krzyku!
My nie chcemy pragnienia i głodu,
Chcemy pięknych, kwitnących ogrodów,
W pełnym słońcu chcemy przeżyć młodość.
Niech nas matki z bezmyślnego tłumu,
W imię Ducha Świętego, rozumu,
Na stracenie bezmyślnie nie wiodą!
Więc nie straszcie nas życia rarogiem,
Bykiem strachu, godzącym w nas rogiem,
Kwaśną nędzą o krótkim oddechu.
Cień latarni, posąg na przecznicy,
Prostytutki upiór bladolicy
Niech nas w ciężkim nie urodzi grzechu!
Najpierw dary zgromadźcie bogate,
Piękność, zdrowie, rozum i dostatek,
Potem słońcem ogrzejcie sypialnię,
Potem progi zamiećcie na czysto,
Zanim bytu wielką rzeczywistość
Zaprosicie - już nieodwołalnie.
Kiedy życie poczujemy bliskiem,
Drżąc, czekamy, więzieni łożyskiem,
Czy nam piekło, czy niebo się ziści?
Monstrualne pochyliwszy czoło,
Wzdęte myślą ciężką, niewesołą,
Jak ślimaki zwijamy się, cisi.
Patrząc na bok oczami bez powiek,
Przeczuwamy, co świat nam opowie,
Gdy z czułego wyjdziemy ukrycia.
Chcemy prawa dla nieurodzonych!
Od suteren po zamki i trony,
Niech nas broni przeciw grozie życia!
Chcemy prawa, chcemy adwokatów!
I postrachu dla tych dwojga katów,
Którzy w koło chcą nas zapleść krwawe.
Toż i tym, co się srebrzą od trądu,
Wolno rodzić nas, rodzić bez sądu,
Na pociechę! na straszną zabawę! _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
maratka


Dołączył: 02 Wrz 2009 Posty: 98 Skąd: Bytów-Gdańsk
|
Wysłany: Wto Wrz 28, 2010 11:31 Temat postu: |
|
|
ZBIGNIEW HERBERT
Kamyk
Kamyk jest stworzeniem
doskonałym
równy samemu sobie
pilnujący swych granic
wypełniony dokładnie
kamiennym sensem
o zapachu który niczego nie przypomina
niczego nie płoszy nie budzi pożądania
jego zapał i chłód
są słuszne i pełne godności
czuję ciężki wyrzut
kiedy go trzymam w dłoni
i ciało jego szlachetne
przenika fałszywe ciepło
- Kamyki nie dają się oswoić
do końca będą na nas patrzeć
okiem spokojnym bardzo jasnym _________________ "Always look on the bright side of life" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Pią Paź 08, 2010 9:50 Temat postu: |
|
|
---------- 09:45 08.10.2010 ----------
| swistunka napisał: | Może to moje osobiste zboczenie (oglądam ten serial bez przerwy ostatnio), ale czy - czytając ten wiersz Herberta - tylko mnie do głowy przyszedł dr House?  |
**) "osobiste zboczenie" ... osobiście podobne pojęcie słyszę po raz pierwszy, ale najwyraźniej moje jest tu podobne do Twojego.. ))
---------- 09:50 ----------
PS.: "Świstunka"
"Cytat:
Cholera, chyba będę musiała zmienić nick;) Nie ,,napisałeś" a ,,napisałaś". Czyli że płeć żeńska jestem Wink"
Kobieta-facet ..? "2 w 1" ..? To chyba coś w sam raz dla dr. Housa... ))
Pozdrawiam..! _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 20:58 Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Kobieta-facet ..? "2 w 1" ..? To chyba coś w sam raz dla dr. Housa...Smile))
Pozdrawiam..! |
Not. Kobieta- kobieta  _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nannar02

Dołączył: 13 Mar 2009 Posty: 1635 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 21:11 Temat postu: |
|
|
kobieta-kobieta..? )) kobieta-wąż("ukryta mądrość")..? Wszakże kiedyś wąż cieszył się raczej powszechnym szacunkiem, to dopiero Biblia go zdegradowała ... _________________ Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ainterior


Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 100
|
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 21:23 Temat postu: |
|
|
Niech będzie po prostu- Kobieta.
Żadnej mądrości z wężami w tle to nie ukrywa.
Ale dość, bo to wątek o wierszach przecież a i dyskusja trochę jałowa;) _________________ Jestem kobietą, heloł...! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|