| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bergisel


Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 801
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 13:57 Temat postu: |
|
|
a ja wręcz odwrotnie, nie oglądam filmów gdy przeczytam już książkę, bo boję się zawieść, filmy często skracają i spłycają całą historię, natomiast ksiązka po filmie jest dla mnie ciekawym pogłębieniem i rozszerzeniem tematu
poza tym lubię tą autonomię myślenia na jaką pozwala mi książka: mogę sama wyobrazić sobie rysy twarzy, dom na wzgórzu i kolor jabłka toczącego się po stole ... _________________ "Już nie zgaśnie ogień w nas,
tak się kocha tylko raz. " |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 14:05 Temat postu: |
|
|
| Bergisel napisał: |
poza tym lubię tą autonomię myślenia na jaką pozwala mi książka: mogę sama wyobrazić sobie rysy twarzy, dom na wzgórzu i kolor jabłka toczącego się po stole ... |
Ja właśnie tej autonomii nie mam, jeśli wcześniej obejrzałam film.
Jeśli książkę czytam najpierw to mam własne skojarzenia, kręcę film swoją wyobraźnią, a nie wizją reżysera. _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 17:35 Temat postu: |
|
|
Tematem mojej pracy maturalnej było właśnie porównanie języka filmu i języka literatury
Jeśli mówimy o ekranizacji, to nie powinno się mówić o wizji reżysera, ponieważ film i książka są niemal identyczne. Co innego jeśli chodzi o adaptację. Adaptacja powstaje przeważnie na motywach powieści i bardzo często znacznie różni się od książkowego pierwowzoru.
Ale ja uważam, że niektóre adaptacje są na prawdę niezłe, choć przyznaję, że to wyjątki... _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bergisel


Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 801
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 21:20 Temat postu: |
|
|
[quote="Luthien_Sara"]Tematem mojej pracy maturalnej było właśnie porównanie języka filmu i języka literatury
Jeśli mówimy o ekranizacji, to nie powinno się mówić o wizji reżysera, ponieważ film i książka są niemal identyczne. Co innego jeśli chodzi o adaptację. Adaptacja powstaje przeważnie na motywach powieści i bardzo często znacznie różni się od książkowego pierwowzoru.
Ale ja uważam, że niektóre adaptacje są na prawdę niezłe, choć przyznaję, że to wyjątki...[/quotes]
szczerze nigdy nie rozróżniałam tych 2 pojęć: adaptacja i ekranizacja, teraz przy kolejnych filmach na podstawie książek zawsze sprawdzę co był zamysłem reżysera  _________________ "Już nie zgaśnie ogień w nas,
tak się kocha tylko raz. " |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madalleno


Dołączył: 09 Kwi 2009 Posty: 1624
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 21:30 Temat postu: |
|
|
Więc uwielbiam ekranizacje
Z adaptacjami bywa przeróżnie  _________________ "Twoją granicą jest bezkresne niebo" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Czw Lip 02, 2009 23:26 Temat postu: |
|
|
Sama byłam nieco zmieszana gdy przeczytałam całą pracę o tym czym różnią się te 2 pojęcia... Ale dobra adaptacja nie jest zła  _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bergisel


Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 801
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 13:58 Temat postu: |
|
|
a jeżeli jest powiedziane: "na motywach powieści...", to jest adaptacja? _________________ "Już nie zgaśnie ogień w nas,
tak się kocha tylko raz. " |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 15:05 Temat postu: |
|
|
Mi się wydaje, że to też zależy od założenia reżysera. Ja to rozumiem tak, że np. jest wiele ekranizacji "Nędników" (wiernych filmów na podstawie książki), ale jest też film "Nędznicy" przeniesiony w realia II (chyba?) wojny światowej - to już raczej adaptacja. A jedno i drugie będzie "na motywach powieści". Pytanie, czy te "motywy" to inspiracja, punkt wyjścia (adaptacja), czy prawie gotowy scenariusz (ekranizacja)
Też miałam prezentację maturalną z języka filmu i powieści  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 16:02 Temat postu: |
|
|
Albo na początku, albo na końcu powinno być stwierdzenie, że film powstał na podstawie (ekranizacja) lub na motywach (adaptacja) powieści.
Ehhh... Skomplikowane . Czasami trudno rozróżnić co jest adaptacją, a co ekranizację. Ale co się tyczy lektur szkolnych to filmowe wersje są przeważnie ekranizacjami. Choć zdarzają się wyjątki. _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 18:56 Temat postu: |
|
|
Ja też wolę najpierw przeczytać, a potem obejrzeć, ale jak mnie film zainteresuje to i tak sięgam czasem po książkę (tak było np. z Jane Eyre).
A cieszyć się książką nawet znając fabułę nauczyłam się na studiach  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 19:06 Temat postu: |
|
|
Jest jedna książka, której nie mogę przeczytać dlatego, że za dużo razy widziałam film: kod da Vinci. Ale była jedna książka którą przeczytałam po obejrzeniu filmu. _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bergisel


Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 801
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 20:37 Temat postu: |
|
|
| Luthien_Sara napisał: | | Jest jedna książka, której nie mogę przeczytać dlatego, że za dużo razy widziałam film: kod da Vinci. Ale była jedna książka którą przeczytałam po obejrzeniu filmu. |
a jaka to była książka? _________________ "Już nie zgaśnie ogień w nas,
tak się kocha tylko raz. " |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Luthien_Sara


Dołączył: 27 Cze 2009 Posty: 728
|
Wysłany: Pią Lip 03, 2009 21:24 Temat postu: |
|
|
Władca Pierścieni
Obejrzałam 2 części filmu i nie mogłam się doczekać co będzie dalej, więc zaczęłam czytać książkę. Nie powiem, zajęło mi to sporo czasu, ale nie żałuję  _________________ "Czas ucieka, wieczność trwa" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bergisel


Dołączył: 29 Cze 2009 Posty: 801
|
Wysłany: Nie Lip 05, 2009 12:51 Temat postu: |
|
|
przypomniała mi się jeszcze pewna sprawa:
obecnie oglądam ekranizację (bo to na pewno nie jest adaptacja) "Lalki", wersje z roku 1977 i muszę przyznać, ze jak do tej pory nie zawiodłam się, chociaż "Lalkę" uważam za powieść wszechczasów i niedościgniony dla wielu wzór powieści. Jak dotąd (obejrzałam 2 odcinki z 7) jedynie postać matki Mincla wydała mi się jakaś mało realna, sztuczna, poza tym wszystko jest perfekt:)
i jeszcze słówko: "Lot nad kukułczym gniazdem" - genialna książka i dorównujący jej film  _________________ "Już nie zgaśnie ogień w nas,
tak się kocha tylko raz. " |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Psotka

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 401 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Nie Lip 05, 2009 13:58 Temat postu: |
|
|
Ja widziałam tylko film i bardzo mi się podobał, myślisz, że warto jeszcze sięgać po książkę? Biorąc jeszcze pod uwagę długaaaśną kolejkę książek do przeczytania  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|